1
Premier Słowacji Robert Fico ogłosił, że jego kraj nie będzie rejestrować zagranicznych „małżeństw” osób tej samej płci jako sprzecznych z tamtejszą konstytucją definiującą małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
2
Szef słowackiego rządu zadeklarował gotowość do sporu prawnego z instytucjami UE w obronie suwerenności Słowacji i konstytucyjnej definicji małżeństwa.
3
Tłem dla sprawy jest wyrok TSUE z listopada 2025 roku, w którym Trybunał uznał za niezgodne z prawem UE przepisy wykluczające transkrypcję tzw. małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych państwach członkowskich.
4
Orzeczenie Trybunału spotkało się z dużą krytyką z powodu zarzutów dotyczących przekraczania zasady kompetencji przyznanych oraz próby ingerowania przez instytucje UE w materię zastrzeżoną dla państw członkowskich.
5
W 2025 roku Słowacja zmieniła konstytucję, wzmacniając ochronę definicji małżeństwa i podkreślając wyłączną kompetencję państwa w sprawach rodziny oraz etyki.

Premier Fico mówi wyraźne „nie” dla uznawania prawnych skutków „małżeństw osób tej samej płci”
12 czerwca w Bratysławie, podczas briefingu zorganizowanego bezpośrednio po wizycie w Wydziale Ksiąg Stanu Cywilnego (Osobitná matrika) Ministerstwa Wnętrz Republiki Słowackiej, premier tego kraju Roberto Fico jednoznacznie zapowiedział, że tamtejsze urzędy nie będą dokonywały transkrypcji zagranicznych aktów tzw. małżeństw osób tej samej płci. Szef słowackiego rządu podkreślił, że fakt uznania takiego związku poza granicami kraju nie ma żadnego znaczenia dla słowackich urzędników, ponieważ tamtejsze prawo nie przewiduje tego typu instytucji. Fico, powołując się bezpośrednio na słowacką ustawę zasadniczą definiującą małżeństwo wyłącznie jako unikalny związek mężczyzny i kobiety, zadeklarował jednocześnie pełną gotowość do podjęcia „sprawiedliwej wojny prawnej” z instytucjami unijnymi w obronie suwerenności ustrojowej i kulturowej swojego kraju.
– Z pewnością wszyscy zauważyliście, że o wpis do słowackiego rejestru cywilnego starają się również pary homoseksualne, które zawarły związek małżeński w krajach, gdzie jest to dozwolone. Aby nie było żadnych wątpliwości: w pełni szanuję rzeczywistość i sytuacje, w których osoby tej samej płci pozostają w związku partnerskim. Z drugiej strony muszę chronić Konstytucję Republiki Słowackiej, która definiuje małżeństwo jako wyjątkowy związek mężczyzny i kobiety – wyraźnie podkreślił premier Fico.
– W związku z tym, urząd stanu cywilnego nie może zarejestrować małżeństwa, które jest sprzeczne z konstytucyjną definicją małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Nie można wnioskować o rejestrację czegoś, co nie istnieje w naszym porządku prawnym – stwierdził premier Słowacji.
TSUE nakazuje transkrypcje homomałżeństw
Wypowiedź szefa słowackiego rządu wpisuje się w kontekst wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada 2025 roku. W orzeczeniu w sprawie C-713/23, zainicjowanej pytaniem prejudycjalnym polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunał uznał za sprzeczne z prawem UE przepisy wykluczające transkrypcję aktów małżeństw osób tej samej płci wystawionych w innym państwie członkowskim. Uzasadnił to swobodą przemieszczania się, prawem do życia rodzinnego oraz zakazem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.
TSUE przyznał co prawda, iż kwestie stanu cywilnego przynależą do kompetencji państw członkowskich, lecz muszą one być realizowane w sposób zgodny z prawem UE. Trybunał doszedł do wniosku, na bazie niezweryfikowanych twierdzeń skarżących oraz wyjaśnień rządu RP, że brak transkrypcji aktu „małżeństwa” utrudnia im codzienne funkcjonowanie.
Wyrok spotkał się z krytyką, przede wszystkim z powodu zarzutów przekroczenia przez TSUE kompetencji traktatowych i naruszenia suwerenności państw członkowskich. Prawo rodzinne oraz regulacje stanu cywilnego należą bowiem do kompetencji państw, a część z nich – w tym Słowacja – chroni konstytucyjnie definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Mimo to, orzeczenie zobowiązuje państwa UE do uznawania skutków prawnych takich małżeństw.
Słowacja zmienia ustawę zasadniczą, chroniąc rodzinę i własną tożsamość konstytucyjną
Co istotne, niemal rok temu Słowacja zdecydowała się na daleko idącą zmianę swej ustawy zasadniczej. Na mocy poprawek przyjętych przez tamtejszy Parlament we wrześniu 2025 roku, do słowackiej Konstytucji dodano postanowienia, zgodnie z którymi wprowadzono m.in. zakaz adopcji dzieci przez pary tej samej płci oraz zakaz macierzyństwa zastępczego (surogacji).
Nowelizacja konstytucji Słowacji wprowadziła przepisy (art. 7 ust. 6-7) definiujące fundamentalne kwestie etyczne i kulturowe (takie jak rodzina i małżeństwo) jako wyłączną domenę suwerenności narodowej. Zmiany te, motywowane obawą przed naruszaniem kompetencji państw przez sądy i instytucje międzynarodowe, wykluczają stosowanie zasady pierwszeństwa prawa UE w obszarach nieobjętych traktatami przekazującymi władzę Wspólnocie. Zgodnie z nowymi postanowieniami tamtejszej ustawy zasadniczej, żadne unijne zobowiązanie nie może być interpretowane jako zgoda Bratysławy na zrzeczenie się praw w sprawach stanowiących o jej tożsamości państwowej.
– Decyzja premiera Roberta Fico zasługuje na uznanie jako konsekwentna obrona konstytucyjnie określonej instytucji małżeństwa oraz prawa państw członkowskich do samodzielnego kształtowania swoich rozwiązań w obszarze prawa rodzinnego. W sytuacji, gdy kwestie małżeństwa i rodziny stanowią element tożsamości konstytucyjnej państwa, ich regulowanie powinno pozostawać przede wszystkim w gestii narodowych ustawodawców. Stanowisko słowackiego rządu wpisuje się również w postulat poszanowania zasady przyznania kompetencji oraz ograniczenia ingerencji instytucji Unii Europejskiej w obszary, które nie zostały jednoznacznie przekazane na poziom unijny – komentuje Patryk Ignaszczak z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











