1
Na początku lipca Ordo Iuris złożyło opinię w ramach konsultacji publicznych Komisji Europejskiej dotyczących projektu wytycznych w sprawie mechanizmu „trusted flaggers” (zaufanych sygnalistów) na podstawie art. 22 Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA).
2
W ocenie Instytutu, projekt wytycznych stanowi straconą szansę na zrównoważenie potrzeby moderacji treści z ochroną wolności słowa, a w wielu miejscach wręcz pogłębia istniejące problemy systemowe DSA.
3
Wytyczne dopuszczają przyznawanie statusu zaufanego sygnalisty podmiotom publicznym – w tym policyjnym jednostkom i Europolowi – bez odpowiednich gwarancji bezstronności i niezależności politycznej.
4
Projekt wytycznych pomija prawa autorów i odbiorców treści usuniętych w wyniku działań zaufanych sygnalistów, nie przewidując żadnego skutecznego mechanizmu kompensacyjnego.
5
Konsultacje trwają do 10 lipca – Instytut zachęca wszystkie zainteresowane organizacje do wzięcia w nich udziału.

Kim są „zaufani sygnaliści”?
Na początku lipca Ordo Iuris złożyło opinię w ramach konsultacji prowadzonych przez Komisję Europejską dotyczących projektu wytycznych w sprawie mechanizmu „zaufanych sygnalistów” (trusted flaggers) przewidzianego w art. 22 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2065, zwanego Aktem o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act, DSA). Mechanizm trusted flaggers stanowi kluczowy element systemu moderacji treści w Internecie, który może wywierać bezpośredni wpływ na wolność słowa użytkowników w całej Unii Europejskiej. W ocenie Instytutu, projekt wytycznych nie zapewnia właściwej równowagi między potrzebą moderacji nielegalnych treści a ochroną wolności słowa – a w wielu miejscach wręcz pogłębia istniejące problemy systemowe DSA. Złożona opinia wskazuje na te luki i formułuje konkretne rekomendacje zmian. Instytut zachęca wszystkie organizacje pozarządowe, środowiska akademickie oraz podmioty zainteresowane ochroną wolności słowa w przestrzeni cyfrowej do wzięcia udziału w konsultacjach i złożenia własnych opinii za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie Komisji Europejskiej.
W przedłożonej Komisji Europejskiej opinii prawnicy Instytutu wskazują, że podmioty posiadające status zaufanego sygnalisty, w tym organizacje pozarządowe, stowarzyszenia branżowe, a także organy publiczne takie jak wyspecjalizowane jednostki policyjne i Europol, uzyskują uprzywilejowaną pozycję w systemie zgłaszania nielegalnych treści do platform internetowych, które są zobowiązane do nadawania takim zgłoszeniom pierwszeństwa i rozpatrywania ich bez zbędnej zwłoki.
W dokumencie eksperci Instytutu podkreślają, że znaczenia tego uprzywilejowania nie sposób przecenić.
Uwypukla się tam, że wobec sankcji przewidzianych w DSA, wynoszących nawet 6% globalnych rocznych przychodów, żadna duża platforma nie pozwoli sobie na lekceważenie zgłoszeń podmiotów o takim statusie. W praktyce zaufani sygnaliści mają realny wpływ na to, co użytkownicy mogą publikować i czytać w internecie – wpływ znacznie większy, niż wynikałoby to z samych przepisów DSA. Projekt wytycznych Komisji Europejskiej miał ten stan rzeczy poprawić i zapewnić właściwą ochronę wolności słowa. Jak wskazują eksperci Instytutu, tak się nie stało.
Akt o usługach cyfrowych a wolność słowa: kontekst systemowy
W złożonej opinii prawnicy Instytutu wskazują, że Akt o usługach cyfrowych tworzy strukturę, która nawet bez złej woli po stronie unijnego prawodawcy generuje systemową presję w kierunku nadmiernej moderacji treści. Platformy internetowe zagrożone dotkliwymi karami finansowymi, mają silne bodźce do usuwania treści w razie jakichkolwiek wątpliwości, zamiast przeprowadzać pogłębioną analizę prawną każdego przypadku. Pojęcie „nielegalnej treści” (illegal content) jest w DSA zdefiniowane szeroko i zachęca do rozszerzającej interpretacji, obejmującej nie tylko treści bezpośrednio naruszające prawo, ale także te, które „przyczyniają się do ryzyk systemowych”.
Eksperci Instytutu zwracają uwagę, że te „ryzyka systemowe” obejmują m.in. „negatywne skutki dla dyskursu obywatelskiego i procesów wyborczych” – sformułowanie, którego żaden przepis prawa nie definiuje, żaden sąd nie ograniczył, a Komisja Europejska może je interpretować jako oskarżyciel, sędzia i ustawodawca w jednej osobie. Właśnie w tym kontekście rola zaufanych sygnalistów nabiera szczególnego znaczenia: to oni mają identyfikować treści stanowiące owe „ryzyka systemowe” i zgłaszać je platformom z pierwszeństwem rozpatrzenia.
Luki w projekcie wytycznych
W opinii dla Komisji Europejskiej prawnicy Ordo Iuris wskazują, że projekt wytycznych zawiera szereg poważnych luk.
W pierwszej kolejności eksperci Instytutu oceniają, że projekt nie usuwa zasadniczej niejednoznaczności pojęcia nielegalności. Choć wytyczne przypominają, że ocena legalności treści należy do porządków prawnych poszczególnych państw członkowskich, w wielu miejscach zachęcają platformy do rezygnacji z pogłębionej analizy prawnej i odsyłają do unijnych systemów klasyfikowania nielegalnych zachowań. W ocenie Ordo Iuris brakuje przy tym wyraźnego podkreślenia, że każde państwo członkowskie inaczej równoważy wolność słowa z potrzebą moderacji i że różnice te są uprawnione.
Po drugie, zdaniem Instytutu projekt wytycznych nie zapewnia bezstronności i niezależności politycznej zaufanych sygnalistów. Jak wskazują prawnicy Ordo Iuris, art. 22 DSA wymaga jedynie, by podmioty te były niezależne od platform, milcząc na temat niezależności od rządów i innych podmiotów politycznych. Projekt wytycznych tę lukę podtrzymuje, wprost dopuszczając przyznawanie statusu zaufanego sygnalisty podmiotom publicznym, w tym wyspecjalizowanym jednostkom policyjnym i Europolowi, przy jedynym warunku organizacyjnego oddzielenia od organów posiadających kompetencje decyzyjne. W ocenie Instytutu, to zdecydowanie za mało: organy publiczne i prywatne działają na odmiennych zasadach i wymagają odrębnych regulacji, a sama separacja organizacyjna nie stanowi wystarczającej gwarancji przed upolitycznieniem mechanizmu.
Po trzecie, jak wskazują eksperci Instytutu, projekt pomija prawa autorów i odbiorców treści. Jak wskazują prawnicy Instytutu, mechanizm zaufanych sygnalistów jest w nim skonstruowany jako relacja dwustronna między sygnalistą a platformą, podczas gdy w rzeczywistości zawsze mamy do czynienia z trójkątem: sygnalista – platforma – autor lub odbiorca treści. Projekt nie przewiduje żadnego skutecznego mechanizmu, który pozwoliłby osobom, których treści zostały usunięte, na zgłoszenie nieprawidłowości do koordynatora ds. usług cyfrowych innego państwa członkowskiego niż państwo rejestracji danego sygnalisty.
Po czwarte, w ocenie prawników Ordo Iuris, projekt nie wymaga od zaufanych sygnalistów uzasadniania prawnego swoich zgłoszeń. Oznacza to, że platforma otrzymuje zgłoszenie od uprzywilejowanego podmiotu bez wskazania, na podstawie prawa którego państwa i na jakiej konkretnej podstawie prawnej dana treść jest uznawana za nielegalną. Wobec strukturalnej presji na usuwanie treści „w razie wątpliwości” brak takiego wymogu jest poważną luką.
Po piąte, eksperci Instytutu oceniają, że rozdział dotyczący rzetelności zaufanych sygnalistów jest szczególnie rozczarowujący. Projekt nie wprowadza jasnych kryteriów odpowiedzialności tych podmiotów, nie przyznaje poszkodowanym żadnych realnych środków odwoławczych, a jako kryterium oceny niezależności traktuje wyłącznie brak powiązań z platformami, pomijając całkowicie kwestię zaangażowania politycznego, zewnętrznego finansowania czy przynależności do struktur finansowanych przez Komisję Europejską.
Rekomendacje Ordo Iuris
W złożonej opinii eksperci Instytutu formułują szereg konkretnych rekomendacji dotyczących definicji celów zaufanych sygnalistów, kryteriów ich niezależności i bezstronności, wymogów dotyczących uzasadnienia prawnego zgłoszeń, praw autorów i odbiorców usuniętych treści oraz zasad współpracy między koordynatorami ds. usług cyfrowych w różnych państwach członkowskich. W ocenie prawników Ordo Iuris, cel zaufanych sygnalistów powinien być zdefiniowany nie tylko jako uzupełnianie luk w systemie moderacji, ale jako aktywny udział w wypracowywaniu właściwej równowagi między prawami podstawowymi. Kryteria niezależności powinny wykraczać poza brak powiązań finansowych z platformami i obejmować apolityczny charakter podmiotu oraz brak zaangażowania w kwestie ideologicznie sporne. Zgłoszenia zaufanych sygnalistów powinny obowiązkowo zawierać uzasadnienie prawne wskazujące konkretne przepisy i system prawny, na podstawie których dana treść jest uznawana za nielegalną. Krąg podmiotów uprawnionych do inicjowania kontroli działań sygnalisty powinien obejmować nie tylko platformy, ale także autorów i odbiorców usuniętych treści. Ponadto eksperci Ordo Iuris wskazują, że koordynatorzy ds. usług cyfrowych powinni być wyraźnie zachęcani do współpracy ze swoimi odpowiednikami w innych państwach, szczególnie w sprawach dotyczących sygnalistów działających w wielu jurysdykcjach.
Konsultacje Komisji Europejskiej w sprawie projektu wytycznych dotyczących zaufanych sygnalistów trwają do 10 lipca 2026 roku i są otwarte dla wszystkich zainteresowanych podmiotów. Instytut Ordo Iuris zachęca organizacje pozarządowe, środowiska akademickie, media oraz wszystkich obywateli zainteresowanych ochroną wolności słowa w przestrzeni cyfrowej do wzięcia w nich udziału i złożenia własnych opinii za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie Komisji Europejskiej. Udział w konsultacjach to jeden z niewielu instrumentów, które pozwalają społeczeństwu obywatelskiemu realnie wpłynąć na kształt regulacji kluczowych z punktu widzenia wolności słowa w internecie. Opinia złożona przez Instytut może stanowić wzór przy opracowywaniu własnych stanowisk.
Zobacz też:
- Wolność słowa w erze cyfrowej – raport ONZ
- DSA, czyli moderacja pod nadzorem. Jak unijne regulacje mogą ograniczyć wolność słowa w internecie?
- Węgierskie wybory wolne i uczciwe, mimo presji zewnętrznej – raport obserwatorów
- Ryzyko cenzury pod pretekstem walki z cyberprzemocą. Plan Komisji Europejskiej
- Prezydent zawetował ustawę wdrażającą DSA, przywołując argumenty wskazane przez Ordo Iuris
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











