główne PUNKTY
1
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na państwa członkowskie obowiązek ustanowienia procedury zmiany płci metrykalnej i upoważnił sądy do samodzielnego „korygowania” płci osób, które się tego domagają, do czasu, aż zostanie to wyraźnie uregulowane w przepisach prawa krajowego.
2
Wyrok zapadł w kontekście Bułgarii, w której konstytucja definiuje płeć jako pojęcie biologiczne, dzielące ludzi wyłącznie na kobiety i mężczyzn.
3
Bułgarskie prawo nie reguluje procedury tzw. zmiany płci, ale w praktyce niektóre osoby podejmują próby korekty płci metrykalnej w drodze postępowania sądowego, na podstawie ogólnych przepisów.
4
Choć Trybunał formalnie powołuje się w swoim orzeczeniu na konkretne przepisy prawa UE, to jednak w ich tekście nie ma podstawy do wprowadzenia obowiązku umożliwienia „zmiany płci”.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok dotyczący Bułgara, który przeprowadził się do Włoch, gdzie zaczął się identyfikować jako kobieta oraz poddał się terapii hormonalnej. W 2017 r. mężczyzna wystąpił do sądu rejonowego w Starej Zagorze (Bułgaria) o zmianę jego płci metrykalnej w rejestrze stanu cywilnego. Sąd odmówił, wskazując, że, w świetle bułgarskiego prawa, płeć rejestruje się przy urodzeniu na podstawie pierwotnych cech płciowych.
Bułgarskie prawo nie reguluje procedury korekty płci metrykalnej, ale w praktyce osoby transseksualne podejmują próby „zmiany płci” w drodze postępowania sądowego, na podstawie ogólnych przepisów o rejestracji stanu cywilnego. Próby te jednak zostały udaremnione. W 2021 r. bułgarski Sąd Konstytucyjny orzekł, że definicja płci jest zdeterminowana przez konstytucję, należy ją rozumieć wyłącznie biologicznie i binarnie (można być tylko kobietą albo mężczyzną) oraz jest ona ustalana przy urodzeniu i ma charakter trwały (nie można jej zmienić). W 2023 r. bułgarski Najwyższy Sąd Kasacyjny orzekł, że prawo bułgarskie nie przewiduje możliwości zmiany danych dotyczących płci, nazwiska i osobistego numeru identyfikacyjnego zawartych w aktach stanu cywilnego.
Jednak rok później ten sam Najwyższy Sąd Kasacyjny wyraził wątpliwości co do słuszności tej wykładni i dlatego postanowił zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE, czy jest ona zgodna z prawem Unii. Z uwagi na ograniczenia wynikające z podziału kompetencji między Unię a państwa członkowskie, NSK zawęził swoje pytanie do przypadku, w którym osoba domagająca się „zmiany płci” chce się przeprowadzić z jakiegoś państwa członkowskiego do Bułgarii.
W 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że prawo Unii wymaga umożliwienia tzw. zmiany płci na żądanie osoby, która podróżuje z jednego państwa członkowskiego do drugiego, nawet jeśli konstytucja krajowa definiuje płeć w sposób biologiczny. TSUE wywiódł taki wniosek z dwóch przepisów prawa unijnego:
Art. 21 Traktatu o funkcjonowaniu UE: 1. Każdy obywatel Unii ma prawo do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium Państw Członkowskich, z zastrzeżeniem ograniczeń i warunków ustanowionych w Traktatach i w środkach przyjętych w celu ich wykonania.
2. Jeżeli dla osiągnięcia tego celu działanie Unii okazuje się konieczne, a Traktaty nie przewidują niezbędnych kompetencji, Parlament Europejski i Rada, stanowiąc zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, mogą wydać przepisy ułatwiające wykonywanie praw określonych w ustępie 1.
3. W takich samych celach, jak te określone w ustępie 1, i jeżeli Traktaty nie przewidują uprawnień do działania, Rada, stanowiąc zgodnie ze specjalną procedurą ustawodawczą, może przyjąć środki dotyczące zabezpieczenia społecznego lub ochrony socjalnej. Rada stanowi jedno myślnie po konsultacji z Parlamentem Europejskim.
Art. 4 ust. 3 dyrektywy nr 2004/38: Państwa Członkowskie, działając zgodnie ze swoimi przepisami, wydają i odnawiają swoim obywatelom dowód tożsamości i paszport, potwierdzających ich przynależność państwową.
W ocenie Ordo Iuris, orzeczenie TSUE to zła wiadomość dla państw przywiązanych do swojej tradycji konstytucyjnej. Po pierwsze, Trybunał Sprawiedliwości potwierdził swój wcześniejszy pogląd o absolutnym prymacie prawa UE, co oznacza, że ma ono pierwszeństwo nawet przed konstytucjami krajowymi – mimo że nie wynika to wyraźnie z żadnego przepisu traktatowego. Po drugie, Trybunał nałożył na państwa członkowskie obowiązek ustanowienia procedury zmiany płci metrykalnej. Zarazem pozostawił państwom swobodę co do określenia szczegółowych warunków przeprowadzenia takiej zmiany. Do czasu uregulowania tej kwestii sądy bułgarskie mogą poczuć się upoważnione przez Trybunał do „korekty” płci w drodze własnych orzeczeń, z powołaniem się tylko na przepisy prawa UE.
Formalnie orzeczenie TSUE ogranicza się tylko do obywateli UE i ma ono umożliwić im korzystanie z tzw. swobody przepływu osób i członków ich rodzin wynikającej z art. 21 TFUE. W praktyce jednak ono łatwo może zostać rozszerzone na wszystkie osoby, które przeprowadziły tzw. zmianę płci, domagające się uznania ich tożsamości przez państwo. Pokazuje to ten przypadek – obywatel Bułgarii wysuwa wobec jej władz roszczenie w sprawie należącej do wyłącznej kompetencji państw członkowskich, a jurysdykcja TSUE jest uzasadniona wyłącznie dlatego, że formalnie występuje on jako mieszkaniec Włoch myślący o powrocie do swojego kraju ojczystego. Nietrudno wyobrazić sobie w przyszłości sytuacje, w której obywatele danego państwa będą wyjeżdżali do kraju sąsiedniego tylko po to, aby stamtąd zgłosić roszczenie o uznanie zmiany ich płci metrykalnej, z powołaniem się na unijne przepisy o swobodzie przemieszczania się.
Instytut Ordo Iuris podkreśla, że, choć Trybunał formalnie powołuje się w swoim orzeczeniu na konkretne przepisy prawa UE, to w ich tekście nie ma podstawy do wprowadzenia obowiązku umożliwienia zmiany płci. Prawo Unii nie definiuje pojęcia płci, a kompetencja ta należy do państw członkowskich. Tymczasem TSUE tylnymi drzwiami narzuca państwom uniwersalną definicję płci jako konstruktu społeczno-kulturowego, oderwanego od kryteriów biologicznych.
Wyrok TSUE z 12 marca 2026 r. w sprawie Shipova (C-43/24)
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











