1
Do rywalizacji o stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ oficjalnie dołączyła María Fernanda Espinosa z Ekwadoru, zgłoszona przez Antiguę i Barbudę.
2
Espinosa to trzecia kandydatka o radykalnie feministycznym profilu – obok Michelle Bachelet i Rebeki Grynspan – z udokumentowaną historią promowania aborcji jako „prawa człowieka” oraz ideologii gender.
3
Kandydatka skrytykowała politykę pro-life administracji Donalda Trumpa i opowiada się za gender mainstreamingiem jako „przekrojowym elementem” wszystkich polityk Organizacji.
4
Zgodnie z Kartą ONZ, Sekretarz Generalny jest najwyższym urzędnikiem administracyjnym i nie ma kompetencji do narzucania państwom obowiązków w sprawach zastrzeżonych dla ich suwerenności.
5
Ordo Iuris podkreśla, że przyszły Sekretarz Generalny powinien respektować granice mandatu z Karty ONZ i chronić suwerenność państw przed instrumentalizacją instytucji międzynarodowych.

Do wyścigu o najwyższe stanowisko w Organizacji Narodów Zjednoczonych oficjalnie dołączyła María Fernanda Espinosa Garcés z Ekwadoru. Była minister obrony narodowej i spraw zagranicznych Ekwadoru, a w latach 2018–2019 Przewodnicząca 73. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, jest postacią dobrze znaną w kręgach Organizacji jako konsekwentna zwolenniczka radykalnych feministycznych postulatów. Jej kandydatura, zgłoszona 11 maja 2026 roku przez Antiguę i Barbudę, czyni ją jedną z kluczowych uczestniczek rywalizacji o schedę po António Guterresie, którego kadencja kończy się 31 grudnia 2026 roku.
Podczas niedawnego, trwającego prawie trzy godziny spotkania z ambasadorami w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, Espinosa wyraziła „głębokie zaniepokojenie” rzekomymi atakami na prawa człowieka, w tym „pełne korzystanie z praw kobiet i dziewcząt oraz równość płci”. Jej wypowiedzi stanowiły nieukrywaną krytykę polityki administracji prezydenta USA Donalda Trumpa w zakresie ochrony życia poczętego i sprzeciwu wobec ideologii gender. Komentarze te wpisują się w szerszy kontekst jej wieloletniej aktywności na arenie międzynarodowej, gdzie konsekwentnie promowała agendę aborcyjną i genderową.
Długa historia promowania agendy aborcyjnej i genderowej
Espinosa ma bogatą historię promowania kontrowersyjnych inicjatyw w ONZ. Jako przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego była liderką sieci organizacji proaborcyjnych i feministycznych kształtujących politykę Organizacji w kwestiach kobiet. Po zakończeniu kadencji weszła w skład komitetu sterującego Generation Equality Forum – inicjatywy ONZ, która upowszechnia ideologię gender w całym systemie Organizacji. Była też współautorką tekstów wzywających rządy do zapewnienia „kompleksowych usług zdrowotnych seksualnych i reprodukcyjnych” dla wszystkich, co w praktyce oznacza promocję aborcji jako elementu „praw człowieka”. W 2024 roku, podczas obchodów 30. rocznicy Międzynarodowej Konferencji na temat Ludności i Rozwoju (ICPD), ponownie podkreślała „niepokojący trend regresji” w zakresie praw kobiet.
Jej kandydatura czyni ją trzecią przedstawicielką radykalnego nurtu feministycznego w tym wyścigu – obok Michelle Bachelet (o której Instytut Ordo Iuris już pisał), byłej prezydent Chile i byłej Wysokiej Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, oraz Rebeki Grynspan, sekretarz generalnej Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) i byłej wiceprezydent Kostaryki. Wszystkie trzy kandydatki mają udokumentowane działania na rzecz promowania aborcji jako „prawa człowieka” oraz ingerencji w wewnętrzne sprawy państw członkowskich w kwestiach takich jak polityka rodzinna, edukacja seksualna czy ochrona życia. Feministyczne organizacje od lat naciskają na wybór kobiety na stanowisko Sekretarza Generalnego, jednak same kandydatki podczas debaty w Genewie zgodziły się, że wybór powinien opierać się na kompetencjach, a nie na kryterium płci.
Spór o granice mandatu Sekretarza Generalnego
Procedura wyboru nowego Sekretarza Generalnego toczy się w momencie istotnego sporu o charakter i granice kompetencji tej funkcji. Zgodnie z Kartą ONZ, Sekretarz Generalny jest najwyższym urzędnikiem administracyjnym Organizacji i nie posiada kompetencji do tworzenia norm prawa międzynarodowego ani do narzucania państwom członkowskim nowych obowiązków w obszarach zastrzeżonych dla ich suwerenności – takich jak ochrona życia, polityka rodzinna, edukacja czy regulacje bioetyczne.
Mimo to w praktyce od lat można zaobserwować tendencję do przekraczania tych ram. Poprzedni Sekretarze Generalni oraz wysocy urzędnicy ONZ wielokrotnie wykorzystywali swoje stanowiska do promocji określonych ideologii, w tym ideologii gender, „praw reprodukcyjnych” (pod pozorem ochrony praw kobiet), czy radykalnych interpretacji praw człowieka, które nie znajdują oparcia w wiążących traktatach międzynarodowych. Państwa takie jak Stany Zjednoczone konsekwentnie domagają się powrotu do ścisłej, literalnej interpretacji Karty ONZ i ograniczenia biurokratycznego oraz ideologicznego aktywizmu Sekretariatu. W kontekście rosnącego multilateralizmu i napięć geopolitycznych kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia.
Rola Sekretarza Generalnego w systemie ONZ jest kluczowa. Od osoby pełniącej tę funkcję zależy nie tylko zarządzanie codzienną pracą Organizacji, ale także kształtowanie jej agendy politycznej i narracji w kwestiach globalnych. W obliczu licznych kryzysów – od konfliktów zbrojnych, przez problemy demograficzne, po spory o suwerenność – wybór nowego szefa ONZ może zdecydować o tym, czy Organizacja będzie służyć autentycznemu dialogowi między państwami, czy też stanie się narzędziem nacisku na suwerenne rządy w kwestiach światopoglądowych.
Promowanie radykalnych postulatów feministycznych na najwyższym szczeblu ONZ może prowadzić do dalszej instrumentalizacji instytucji międzynarodowych w celu realizacji agendy, która nie cieszy się powszechnym poparciem wśród państw członkowskich. Przykładem jest krytyka polityki pro-life Stanów Zjednoczonych czy naciski na zmianę krajowych legislacji w zakresie aborcji i edukacji seksualnej.
Wizja Espinosy: gender mainstreaming we wszystkich politykach ONZ
W swojej wizji przedstawionej podczas nieformalnego spotkania w Zgromadzeniu Ogólnym 15 czerwca 2026 r. Espinosa podkreślała potrzebę wzmocnienia roli ONZ w zapobieganiu kryzysom poprzez tworzenie „hubów prewencji kryzysowej”, a także większą inkluzywność i gender mainstreaming w całej działalności Organizacji. Zdaniem kandydatki, przyszły Sekretarz Generalny powinien aktywnie promować równość płci nie tylko jako cel sam w sobie, ale jako „przekrojowy element” wszystkich polityk ONZ – od pokoju i bezpieczeństwa, przez zmiany klimatyczne, po rozwój zrównoważony. Podkreślała również konieczność bliższej współpracy z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, w tym z tymi o profilu feministycznym.
Z perspektywy państw dbających o suwerenność i ochronę podstawowych wartości, wybór nowego Sekretarza Generalnego ma charakter strategiczny. Proces selekcji obejmuje m.in. nieformalne głosowania (straw polls) w Radzie Bezpieczeństwa, w których stałe członkowie Rady (w tym Stany Zjednoczone) mają prawo weta. Ostateczna rekomendacja Rady Bezpieczeństwa trafia do Zgromadzenia Ogólnego, które dokonuje wyboru. Oczekuje się, że proces zakończy się do października 2026 roku.
– Wybór nowego Sekretarza Generalnego ONZ to nie tylko kwestia personalna, lecz przede wszystkim decyzja o kierunku rozwoju całej Organizacji. Kandydaci o radykalnym feministycznym profilu, tacy jak María Fernanda Espinosa, sygnalizują kontynuację linii promującej ideologiczne projekty w obszarze praw człowieka, które wykraczają poza wiążące traktaty międzynarodowe. Kluczowe jest, aby przyszły Sekretarz Generalny respektował granice mandatu wynikające z Karty ONZ i chronił suwerenność państw członkowskich przed instrumentalizacją instytucji międzynarodowych – zauważa Julia Książek z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Zobacz też:
- Aborcja prawem człowieka, dopuszczalna do porodu – poglądy głównej kandydatki na Sekretarza Generalnego ONZ
- Wybór nowego Sekretarza Generalnego ONZ. Spór o granice mandatu i suwerenność państw
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











