1
Rząd Andreja Babiša uchylił uchwałę z 2023 roku, na mocy której zgodzono się na kontynuowanie ratyfikacji Konwencji stambulskiej, formalnie kończąc proces na poziomie rządowym.
2
Decyzję ujawnił czeski portal irozhlas.cz — rząd nie wydał żadnego komunikatu prasowego ani nie wspomniał o niej na konferencji.
3
Krok ten jest konsekwencją odrzucenia ratyfikacji przez czeski Senat 24 stycznia 2024 roku, gdy zabrakło dwóch głosów do wymaganej większości.
4
Krytycy konwencji, w tym senatorowie Zdeněk Hraba i Jiří Oberfalzer, wskazywali na jej ideologiczny charakter i zastępowanie pojęcia płci biologicznej kategorią „gender”.
5
Instytut Ordo Iuris przygotował alternatywę — projekt Konwencji o Prawach Rodziny, chroniący rodzinę jako fundamentalną jednostkę społeczną, bez ideologicznych założeń.

Czechy zmieniają zdanie
22 czerwca rząd Czech, kierowany przez premiera Andreja Babiša, podjął decyzję o uchyleniu uchwały poprzedniego gabinetu Petra Fiali z czerwca 2023 roku, na mocy której władza wykonawcza wyraziła zgodę na kontynuowanie procesu ratyfikacji Konwencji stambulskiej. Decyzja ta formalnie kończy proces ratyfikacyjny na poziomie rządowym – co istotne – została podjęta bez jakiegokolwiek komunikatu prasowego ani wzmianki na konferencji rządowej. Treść uchwały ujawnił dopiero czeski portal irozhlas.cz, który dotarł do dokumentu, jak dotąd nieujawnionego przez rząd.
W uzasadnieniu uchwały wskazano, że wniosek o wyrażenie zgody na ratyfikację nie został rozpatrzony przez Izbę Deputowanych w poprzedniej kadencji, a Senat nie przyjął w tej sprawie uchwały – co stanowi formalne potwierdzenie faktu, że proces ratyfikacyjny od dłuższego czasu pozostawał w stanie zawieszenia.
Sprzeciw wobec genderyzmu nad Wełtawą
Decyzja obecnego rządu jest konsekwencją wcześniejszego rozstrzygnięcia czeskiego Senatu. 24 stycznia 2024 roku izba wyższa czeskiego parlamentu odrzuciła projekt uchwały o wyrażeniu zgody na ratyfikację konwencji – spośród 71 obecnych senatorów, propozycję poparło jedynie 34, czyli o dwa głosy mniej niż wymagana większość. Przeciw głosowało 28 senatorów, a 9 wstrzymało się od głosu.
W trakcie debaty senackiej szczególną rolę odegrało stanowisko komisji konstytucyjno-prawnej, przedstawione przez senatora Zdeňka Hrabę, zgodnie z którym konwencja jest dokumentem ideologicznym, który w praktyce nie pomoże ofiarom przemocy domowej. Wiceprzewodniczący Senatu Jiří Oberfalzer wskazywał z kolei na fakt, że konwencja wielokrotnie posługuje się pojęciem „gender” zamiast „płci”, przez co zacierane są różnice biologiczne między kobietami a mężczyznami. Czeski portal „Seznam Zprávy” ujawnił wówczas, że co najmniej jeden z senatorów dysponował analizą Instytutu Ordo Iuris dotyczącą Konwencji stambulskiej, dołączoną do międzynarodowej petycji „Stop Gender. Stand for Family”, przetłumaczoną w 2020 roku na 17 języków, w tym czeski.
Czym jest Konwencja stambulska?
Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwana powszechnie Konwencją stambulską, od momentu przyjęcia w 2011 roku budzi poważne kontrowersje wykraczające daleko poza deklarowany cel ochrony ofiar przemocy. Najczęściej podnoszonym zarzutem jest wprowadzenie do porządku prawnego pojęcia „płci społeczno-kulturowej” (gender), rozumianej jako konstrukt społeczny niezależny od biologicznej płci człowieka. Kontrowersje budzi również art. 12 ust. 1 konwencji, zobowiązujący państwa-strony do podejmowania działań mających na celu wykorzenienie „stereotypowych ról kobiet i mężczyzn” oraz tradycji uznawanych za źródło przemocy. Bułgarski Trybunał Konstytucyjny orzekł w lipcu 2018 roku, że konwencja jest niezgodna z tamtejszą konstytucją właśnie ze względu na relatywizację biologicznych różnic między płciami. Zwolennicy konwencji odpierają te zarzuty, wskazując, że dokument nie nakłada obowiązku zmiany definicji małżeństwa czy tożsamości płciowej, a jego głównym celem pozostaje budowa systemowej ochrony ofiar przemocy domowej i seksualnej.
Ochrona rodziny tak, ideologia nie
Jako merytoryczną i wolną od ideologicznych założeń alternatywę dla Konwencji stambulskiej Instytut Ordo Iuris opracował projekt Konwencji o Prawach Rodziny – pierwszego na świecie projektu umowy międzynarodowej gwarantującej podstawowe prawa i wolności rodziny jako fundamentalnej jednostki społecznej. Dokument wyraża wartości takie jak ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ochrona tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz uznanie rodziny za najlepsze środowisko rozwoju dziecka, a także określa jasne definicje małżeństwa, rodziny, płci i przemocy. W przeciwieństwie do Konwencji stambulskiej, która – zdaniem jej krytyków – ukazuje rodzinę jako źródło patologii, projekt Instytutu wychodzi z założenia, że to właśnie silna rodzina stanowi najskuteczniejszą przestrzeń ochrony przed przemocą dla wszystkich jej członków. Przywoływana propozycja przewiduje również utworzenie Międzynarodowego Komitetu Praw Rodziny, który monitorowałby wdrażanie konwencji przez państwa-strony.
Decyzja rządu Andreja Babiša wpisuje się w szerszy trend dostrzegania przez kolejne państwa europejskie negatywnych ideologicznych założeń Konwencji stambulskiej. Znamienne jest przy tym, że nastąpiło to w Czechach, jednym z najbardziej zsekularyzowanych i zateizowanych krajów świata, gdzie sprzeciw wobec konwencji trudno przypisać pobudkom religijnym. Decyzja ta odzwierciedla jednocześnie przesunięcie polityczne gabinetu Babiša, czyli lidera ruchu ANO, który przez lata był postrzegany jako polityk centrowy, a który po powrocie do władzy w grudniu 2025 roku konsekwentnie przesuwa akcenty swojej polityki w kierunku konserwatywnym, dystansując się od agendy lansowanej przez instytucje unijne w obszarze polityki społecznej i rodzinnej – podkreśla Patryk Ignaszczak z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Zobacz też:
- Sprzeciw wobec Konwencji stambulskiej w wybranych krajach Rady Europy
- Konwencja stambulska przyjęta przez UE jedynie w części, bez postanowień promujących ideologię gender
- Nie ma międzynarodowego konsensusu wobec Konwencji stambulskiej. Memorandum Ordo Iuris dla posłów
- Dlaczego Polska powinna wypowiedzieć Konwencję stambulską – raport Ordo Iuris
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











