1
Instytut Ordo Iuris złożył w Trybunale Konstytucyjnym Republiki Dominikańskiej opinię „amicus curiae” w postępowaniu dotyczącym skargi o stwierdzenie niekonstytucyjności artykułów nowego Kodeksu karnego przewidujących całkowitą penalizację aborcji.
2
Skarżący domagają się uznania trzech przesłanek dopuszczalności aborcji: zagrożenia życia matki, letalnych wad płodu oraz ciąży będącej wynikiem gwałtu lub kazirodztwa.
3
Ordo Iuris broni w opinii dwóch tez: że prawo międzynarodowe chroni życie ludzkie od poczęcia oraz że żadna norma prawa międzynarodowego nie nakłada na państwa obowiązku depenalizacji aborcji.
4
Nowy Kodeks karny ma wejść w życie 3 sierpnia 2026 r. Trybunał Konstytucyjny odroczył wydanie wyroku po rozprawie publicznej z 17 czerwca 2026 r.

Spór przed dominikańskim Trybunałem Konstytucyjnym
30 marca 2026 r. do Trybunału Konstytucyjnego Republiki Dominikańskiej wpłynęła bezpośrednia skarga o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów nowego Kodeksu karnego (ustawa nr 74-25, promulgowana 3 sierpnia 2025 r.), które przewidują całkowitą penalizację aborcji – do dwóch lat pozbawienia wolności dla kobiety oraz od trzech do trzydziestu lat dla personelu medycznego przeprowadzającego zabieg. Skargę złożyła Rosa Herminia Hernández, matka Rosaury Almonte Mateo, zwanej Esperancitą, nastolatki, która zmarła w 2012 r. z powodu braku opieki medycznej podczas ciąży wysokiego ryzyka – wraz z organizacjami Alianza Cristiana Dominicana (ACD) oraz Católicas por el Derecho a Decidir República Dominicana (CDDRD), przy wsparciu m.in. Participación Ciudadana i Instytutu Technologicznego w Santo Domingo (INTEC).
Przedmiotem postępowania (sygn. TC-01-2026-0014) jest bezpośrednia skarga o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 106, 107, 108, 110 i 111 nowego Kodeksu karnego (ustawa nr 74-25), przewidujących całkowitą penalizację aborcji.
Trzy pierwsze z zaskarżonych przepisów określają zakres karalności aborcji. Art. 106 (aborcja za zgodą kobiety) przewiduje karę od 2 do 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę od 9 do 15 minimalnych wynagrodzeń w sektorze publicznym dla każdego, kto – za pomocą pokarmów, naparów, leków, zabiegów lub jakichkolwiek innych środków – doprowadza do przerwania ciąży lub w tym współdziała, nawet jeśli kobieta wyraziła na to zgodę. Art. 107 (aborcja wywołana przez samą kobietę) przewiduje karę od roku do 2 lat pozbawienia wolności i grzywnę od 3 do 6 minimalnych wynagrodzeń dla kobiety, która sama wywołuje u siebie aborcję albo godzi się na zastosowanie środków lub metod poronnych. Art. 108 penalizuje natomiast aborcję dokonywaną w ramach wykonywania zawodu przez lekarzy, pielęgniarki, farmaceutów i innych pracowników służby zdrowia oraz położne, przewidując karę od 2 do 3 lat pozbawienia wolności i grzywnę od 9 do 15 minimalnych wynagrodzeń. Kary sięgające 30 lat pozbawienia wolności, o których pisały niektóre media hiszpańskojęzyczne, dotyczą nie tych przepisów, lecz kwalifikowanych postaci przestępstwa: aborcji skutkującej śmiercią kobiety (art. 109 – do 10 lat) oraz aborcji dokonanej wbrew woli kobiety (art. 110 – od 10 do 20 lat, a w razie jej śmierci od 20 do 30 lat).
Skarżący nie domagają się wprowadzenia aborcji na żądanie, lecz wyroku interpretacyjnego uznającego tzw. trzy przesłanki dopuszczalności aborcji: bezpośrednie zagrożenie życia matki, letalne wady dziecka oraz ciążę będącą wynikiem gwałtu lub kazirodztwa. Domagają się również stwierdzenia nieważności części art. 110 nowego kodeksu, którą – ich zdaniem – można odczytać jako dopuszczającą przerwanie ciąży bez zgody kobiety, a także doprecyzowania niejednoznacznej ich zdaniem klauzuli wyłączającej odpowiedzialność karną personelu medycznego z art. 111.
Artykuł 110 przewiduje bowiem kary za wymuszoną aborcję „z wyjątkiem przypadków objętych wyłączeniem odpowiedzialności określonym w artykule 111”, w którym nowy dominikański Kodeks karny wprost wyłącza karalność działań ratujących życie kobiety. Zgodnie z art. 111 ustawy nr 74-25, przerwanie ciąży dokonane przez wyspecjalizowany personel medyczny nie podlega karze, jeżeli – dla ratowania życia matki, dziecka poczętego lub ich obojga – wyczerpano wszystkie środki naukowe i techniczne dostępne w chwili zdarzenia. Oznacza to, że w sytuacji, gdy śmierć dziecka w łonie matki jest następstwem interwencji podjętej przez personel medyczny w celu ratowania życia matki, działania te nie są karalne. Dominikański ustawodawca nie postawił zatem życia dziecka nienarodzonego ponad życiem kobiety – oba te dobra objął ochroną, dopuszczając interwencję medyczną w stanie wyższej konieczności terapeutycznej.
Skarżący nie kwestionują samej zasady niekaralności działań ratujących życie matki, lecz zarzucają art. 111 to, że nie określa ich zdaniem jasno przesłanek, w których znajduje zastosowanie, co ma rodzić niepewność prawną zarówno dla lekarzy, jak i pacjentek.
Wśród podmiotów, które przedłożyły dokumenty wspierające skargę, znalazły się m.in. Participación Ciudadana, Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR), Human Rights Watch, Women’s Link Worldwide, Comité de Expertas del MESECVI (CEVI), IPAS Ameryka Łacińska i Karaiby oraz O’Neill Institute przy Georgetown Law.
Sprzeciw wobec skargi zgłosiła grupa interwenientów społeczeństwa obywatelskiego oraz organizacji chrześcijańskich m.in. CODUE (Dominikańska Rada Jedności Ewangelickiej), Dominikański Sojusz Ewangeliczny, Archidiecezja Santo Domingo, Pro-Nación oraz Fundación Valdez – broniąca konstytucyjności obowiązujących przepisów. Wsparcie dla tego sprzeciwu wyraziła także m.in. hiszpańska fundacja Abogados Cristianos („chrześcijańscy adwokaci”) poprzez złożenie – podobnie jak to zrobił Instytut Ordo Iuris – opinii „przyjaciela sądu” (amicuscuriae).
Rozprawa publiczna odbyła się 17 czerwca 2026 r.; od 18 czerwca 2026 r. sprawa pozostaje w fazie narady, a wyrok nie został dotychczas ogłoszony.
Argumenty skarżących
Skarżący powołują się przede wszystkim na dane dotyczące umieralności matek: w 2024 r. Republika Dominikańska odnotowała 130 zgonów matek na 100 tys. żywych urodzeń, jeden z najwyższych wskaźników w regionie – oraz na udokumentowane, imienne przypadki kobiet zmarłych w związku z odmową przerwania ciąży zagrażającej ich życiu, w tym Esperancity, Adilki Félix, Carmen Dionelis Martínez Bonilli i Winnifer Núñez Beato. Wskazują również, że w 2024 r. 585 dziewczynek w wieku 11–14 lat zostało matkami, a większość ciąż w tej grupie wiekowej nie jest wynikiem relacji, na które dziewczynki mogły wyrazić świadomą zgodę.
Skarżący podnoszą ponadto zjawisko tzw. efektu mrożącego (ang. chillingeffect), personel medyczny, obawiając się odpowiedzialności karnej sięgającej trzydziestu lat pozbawienia wolności, ma odraczać interwencje w nagłych stanach położniczych aż do sytuacji krytycznej. To w tym kontekście kwestionują też niejednoznaczność art. 111 nowego kodeksu, który nie precyzuje jasno przesłanek wyłączenia odpowiedzialności karnej personelu medycznego.
Opinia Ordo Iuris: dwie tezy
Instytut Ordo Iuris, korzystający ze statusu konsultacyjnego przy Radzie Gospodarczo-Społecznej ONZ (ECOSOC), złożył w postępowaniu opinię amicuscuriae, zastrzegając wyłącznie prawny charakter swojego interesu w sprawie. Opinia opiera się na dwóch tezach.
Teza pierwsza głosi, że międzynarodowe prawo praw człowieka chroni życie ludzkie i uznaje życie przed narodzeniem za dobro prawnie chronione. Instytut wskazuje, że art. 4 ust. 1 Konwencji Amerykańskiej o Prawach Człowieka, której Republika Dominikańska jest stroną od 1978 r., wprost stanowi, iż prawo do życia jest chronione przez ustawę „co do zasady, od chwili poczęcia”, co koresponduje z art. 37 Konstytucji dominikańskiej. Ordo Iuris przywołuje również preambułę Konwencji o prawach dziecka, odwołującą się do potrzeby zapewnienia dziecku „właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”, oraz art. 6 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, którego ust. 5 zakazuje wykonywania kary śmierci na kobiecie ciężarnej – co, zdaniem Instytutu, wskazuje na intencję ochrony interesu nienarodzonego dziecka już w treści samego Paktu.
Teza druga głosi, że żadna norma prawa międzynarodowego: ani traktatowa, ani zwyczajowa, nie nakłada na państwa obowiązku depenalizacji lub liberalizacji aborcji. Instytut wskazuje, że słowo „aborcja” nie występuje w żadnym z powszechnych traktatów praw człowieka ONZ, a Program Działania przyjętej w 1994 r. w Kairze Międzynarodowej Konferencji na rzecz Ludności i Rozwoju – dokument podpisany przez 179 państw – wprost zastrzega, że „wszelkie środki lub zmiany dotyczące aborcji w ramach systemu ochrony zdrowia mogą być określane wyłącznie na szczeblu krajowym lub lokalnym”, a aborcja „w żadnym wypadku nie powinna być promowana jako metoda planowania rodziny”. Ordo Iuris powołuje się również na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który konsekwentnie wskazuje, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie ustanawia prawa do aborcji, a nawet istnienie konsensu europejskiego w kierunku szerszego dostępu do niej nie zawęża w sposób decydujący marginesu oceny państwa.
Instytut podkreśla przy tym, że argumentacja strony postulującej depenalizację opiera się niemal wyłącznie na aktach typu soft law: uwagach końcowych i komentarzach ogólnych komitetów traktatowych ONZ oraz wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia, którym, zgodnie z konkluzjami Komisji Prawa Międzynarodowego ONZ z 2018 r. oraz opinią doradczą Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 21 maja 2026 r., nie przysługuje status wiążącej wykładni traktatowej ani samodzielnego źródła zobowiązań międzynarodowych.
„Dane przywoływane przez skarżących – dotyczące umieralności matek oraz sytuacji nieletnich ofiar przemocy seksualnej zmuszonych do kontynuowania ciąży – odnoszą się do rzeczywistych i poważnych problemów społecznych, które zasługują na uwagę ustawodawcy. Ordo Iuris nie kwestionuje w swojej opinii wagi tych problemów, lecz odrębną od nich kwestię prawną: czy prawo międzynarodowe nakłada na Republikę Dominikańską obowiązek depenalizacji aborcji. Zdaniem Instytutu odpowiedź na to pytanie jest przecząca – decyzja w tym przedmiocie pozostaje w granicach suwerennej kompetencji regulacyjnej państwa, wykonywanej w ramach jego własnego porządku konstytucyjnego, a nie obowiązkiem wynikającym z zobowiązań międzynarodowych. Trybunał Konstytucyjny Republiki Dominikańskiej, funkcjonujący od niemal piętnastu lat, będzie musiał rozstrzygnąć tę sprawę w najbliższym czasie, nowy Kodeks karny wchodzi w życie 3 sierpnia 2026 r. Rozstrzygnięcie będzie miało znaczenie wykraczające poza Republikę Dominikańską, wpisując się w szerszy, toczący się w całym regionie Ameryki Łacińskiej spór o granice kompetencji sądów konstytucyjnych wobec decyzji ustawodawcy w sprawach ochrony życia” – zauważa Julia Książek, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.
Zobacz też:
- Pełna ochrona życia ludzkiego a dzieciobójstwo w Salwadorze
- Deklaracja Panamska bez odniesień do aborcji po raz pierwszy od lat
- ONZ podejmuje rezolucję uznającą aborcję za prawo człowieka, przy współudziale Polski
- WHO w 2025 roku: aborcja jako standard opieki zdrowotnej – nowe wytyczne i ich skutki
- „Aborcja finansowana ze środków publicznych poważnym naruszeniem praw człowieka” – ważna deklaracja Departamentu Stanu USA
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











