główne PUNKTY
1
Sąd Rejonowy w Zambrowie uznał, że zatrzymanie rolnika, który protestował przed domem Ministra Rolnictwa, było „zasadne, legalne i prawidłowe”.
2
Zażalenie na zatrzymanie złożył Instytut Ordo Iuris, wskazując m.in. na uniemożliwienie mężczyźnie kontaktu z adwokatem.
3
Decyzją sądu, rolnik przebywa w areszcie tymczasowym przez okres dwóch miesięcy.

Sąd Rejonowy w Zambrowie oddalił złożone przez Instytut Ordo Iuris zażalenie na zatrzymanie rolnika protestującego przed domem Ministra Rolnictwa. Zdaniem sądu, zatrzymanie było „zasadne, legalne i prawidłowe”. Sprawa dotyczy mężczyzny, który wylał gnojowicę przed domem ministra, a nagranie z tego wydarzenia umieścił w mediach społecznościowych. W styczniu Sąd Rejonowy w Zambrowie zastosował wobec niego areszt tymczasowy na okres dwóch miesięcy. To postanowienie utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Łomży.
Najpoważniejszy zarzut obrony sformułowany w zażaleniu dotyczył ograniczenia prawa do kontaktu z adwokatem. Policjanci próbowali skontaktować się ze wskazanym przez rolnika prawnikiem, dzwoniąc na numer znaleziony w Internecie, który do tego adwokata nigdy nie należał. Stało się tak, mimo że zatrzymany miał właściwy numer do prawnika. Numer ten, jak i odpowiedni adres mailowy, jest również publicznie dostępny w rejestrze adwokatów.
Zdaniem obrońcy, sąd całkowicie pominął realia zatrzymania, skupiając się wyłącznie na aktach i notatkach funkcjonariuszy. Sąd zignorował fakt, że brak skutecznego kontaktu z obrońcą podczas zatrzymania ma nieodwracalne konsekwencje dla całego postępowania. Sąd nie odniósł się w sposób rzetelny do kluczowych zarzutów zażalenia, w tym do kwestii prawa do obrony, uznając, że istniała obawa ucieczki, zatarcia śladów, a późniejsze przedstawienie zarzutów i tymczasowy areszt mają rzekomo potwierdzać słuszność wcześniejszego zatrzymania. W ocenie Ordo Iuris, taka logika odwraca sens kontroli sądowej, ponieważ nie bada się, czy zatrzymanie było konieczne w chwili jego dokonania, lecz usprawiedliwia je tym, co wydarzyło się później.
– Jest to kolejny przypadek, w którym kontrola sądowa nad działaniami organów ścigania ogranicza się do formalnej akceptacji policyjnej narracji. W mojej ocenie, w tym postępowaniu od początku mamy do czynienia z rażącym naruszeniem podstawowych gwarancji procesowych – podkreśla adw. Magdalena Leszczyńska, obrońca rolnika.
Postanowienie zapadło 3 lutego po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez obrońcę podejrzanego i jest prawomocne.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











