1
22 czerwca 2026 r. na forum 62. sesji Rady Praw Człowieka ONZ odbył się dialog interaktywny poświęcony raportowi Specjalnego Sprawozdawcy ONZ Reem Alsalem nt. przemocy wobec matek.
2
Raport definiuje matkę jako kobietę, która urodziła dziecko, jest w ciąży lub formalnie je adoptowała, i rekomenduje uznanie macierzyństwa za odrębną kategorię prawną podlegającą szczególnej ochronie, której nie można „przenieść ani znieść w drodze umowy”.
3
26 państw członkowskich Unii Europejskiej (w imieniu których wystąpiła Irlandia) skrytykowało takie podejście, twierdząc, że „międzynarodowe prawo praw człowieka nie definiuje macierzyństwa”, a zawężanie tego pojęcia „grozi wymazaniem różnorodnych rzeczywistości”.
4
W tym samym wystąpieniu 26 państw UE opowiedziało się dodatkowo za koncepcją „praw reprodukcyjnych i seksualnych” oraz „zdrowia reprodukcyjnego”.
5
Włochy są jedynym państwem członkowskim UE, które nie przyłączyło się do tego stanowiska.

22 czerwca 2026 r., w ramach punktu 3 porządku obrad 62. sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie, odbył się dialog interaktywny ze Specjalnym Sprawozdawcą ONZ ds. przemocy wobec kobiet i dziewcząt Reem Alsalem, poświęcony jej raportowi pt. „Przemoc wobec matek” (A/HRC/62/49). Alsalem przygotowała raport na podstawie 167 zgłoszeń od różnych podmiotów, w tym 24 od państw oraz konsultacji z 60 ekspertami. Wśród podmiotów, które przedstawiły swoje stanowisko , znalazł się również Instytut Ordo Iuris.
Definicja matki w raporcie
Raport przyjmuje, że dla jego celów matką jest kobieta, która spełnia jedno z następujących kryteriów: urodziła dziecko, jest w ciąży (określana jako przyszła matka), lub formalnie adoptowała dziecko. Autorka zaznacza przy tym, że „matki zastępcze”, a więc kobiety pełniące funkcje opiekuńcze bez pełni praw rodzicielskich, mają odmienny status prawny niż matki w powyższym rozumieniu.
W części rekomendacji raport idzie dalej, postulując, aby państwa zdefiniowały w prawie krajowym „matkę” jako odrębną kategorię podmiotów uprawnionych do szczególnej ochrony i doprecyzowały, że macierzyństwa nie można „przenieść, scedować w drodze umowy ani znieść”. Zgodnie z rekomendacją, matką powinna być uznawana kobieta, która: urodziła dziecko, jest w ciąży i spodziewa się urodzenia dziecka lub formalnie adoptowała dziecko.
Raport wskazuje również na zjawisko odchodzenia od języka odnoszącego się wprost do płci i macierzyństwa na rzecz określeń, które Sprawozdawca określa mianem redukcjonistycznych, takich jak „osoby rodzące” czy „noszące ciążę”, albo zastępowanie słów „karmienie piersią” neutralnym płciowo określeniem. W rekomendacjach raport postuluje zachowanie języka odnoszącego się wprost do płci żeńskiej i macierzyństwa w prawie i polityce publicznej oraz zachowanie usług i przestrzeni dedykowanych wyłącznie matkom tam, gdzie jest to konieczne i proporcjonalne. Raport rekomenduje ponadto, aby partnerka matki w związku jednopłciowym mogła być uznana za partnerkę matki, lecz nie powinna otrzymywać statusu matki wyłącznie na podstawie tej relacji, z zastrzeżeniem krajowych przepisów o przysposobieniu.
Krytyka ze strony państw członkowskich Unii Europejskiej
Przedstawicielka Irlandii, przemawiająca w imieniu grupy 26 państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym i Polski, odniosła się krytycznie do przyjętego w raporcie podejścia do definiowania macierzyństwa, przedstawiając następujące stanowisko:
„(…) Mam zaszczyt zabrać głos w imieniu 26 państw członkowskich Unii Europejskiej. Potwierdzamy nasze zaangażowanie na rzecz równości płci oraz pełnego i równego korzystania przez kobiety i dziewczęta ze wszystkich praw człowieka.
Podkreślamy, że międzynarodowe prawo praw człowieka nie definiuje macierzyństwa. Zawężanie tego, kto kwalifikuje się jako matka, grozi wymazaniem różnorodnych rzeczywistości i wzmacnia stereotypy płciowe, które przyczyniają się do dyskryminacji i przemocy. Podkreślamy, że ciąża i rodzicielstwo nigdy nie mogą stanowić podstawy dyskryminacji.
Poszanowanie autonomii cielesnej oraz praw reprodukcyjnych i seksualnych oraz zdrowia reprodukcyjnego jest niezbędne, aby kobiety mogły podejmować decyzje dotyczące własnego życia. Raport mógłby zostać wzmocniony poprzez uznanie, że autonomia reprodukcyjna jest integralna dla możliwości podejmowania przez kobiety wolnych decyzji dotyczących ich życia i przyszłych ścieżek życiowych. Przymus reprodukcyjny występuje zawsze wtedy, gdy kobietom odmawia się realnego wyboru.
(…)
Wyeliminowanie dyskryminacji oraz przemocy seksualnej i przemocy ze względu na płeć wymaga transformacyjnych podejść, które będą przeciwdziałać podstawowym przyczynom nierówności płci, dyskryminującym normom społecznym, stereotypom płciowym, nieodpłatnej pracy opiekuńczej, nieproporcjonalnej odpowiedzialności za opiekę oraz szkodliwym praktykom podtrzymującym cykle przemocy. (…)”.
Kluczowym elementem tego stanowiska jest sprzeciw wobec przyjętej w raporcie definicji matki opartej na kryterium płci i zdarzeń biologicznych bądź formalnej adopcji, a więc 26 państw UE, łącznie z Polską, argumentowało, że prawo międzynarodowe takiej definicji nie zna, a jej przyjęcie w prawie krajowym „grozi wymazaniem różnorodnych rzeczywistości”. Akcesoryjnie, w tym samym wystąpieniu, państwa te opowiedziały się także za koncepcją „praw reprodukcyjnych i seksualnych”, „zdrowia reprodukcyjnego” oraz „autonomii reprodukcyjnej”, które to pojęcia są zwykle rozumiane przez zwolenników legalnej aborcji na żądanie jako obejmujące również takie prawo.
Do przedstawionego stanowiska nie przyłączyły się Włochy – jedyne z 27 państw członkowskich Unii Europejskiej, które nie znalazło się w gronie 26 państw reprezentowanych przez Irlandię. Polska niestety nie skorzystała z tej możliwości, co pokazuje, że rząd Donalda Tuska, na arenie międzynarodowej, opowiada się za redefinicją płci zgodnie z postulatami ideologii gender oraz za wprowadzeniem tylnymi drzwiami do prawa międzynarodowego prawa do aborcji.
„Prawa reprodukcyjne i seksualne” bez podstawy traktatowej
Wystąpienie 26 państw UE zawierało bowiem również odwołania do pojęć „praw reprodukcyjnych i seksualnych” oraz „zdrowia reprodukcyjnego”, choć żaden wiążący traktat międzynarodowy nie zawiera odniesienia do „praw reprodukcyjnych i seksualnych” rozumianych jako odrębna, ukonstytuowana kategoria prawna.
Sam termin „sexual and reproductive health and rights” (SRHR), którym coraz częściej posługują się agendy ONZ, nie został nigdy przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne ONZ i ani konferencja kairska, ani pekińska nie połączyły osobno zdefiniowanych pojęć „zdrowia reprodukcyjnego” i „praw reprodukcyjnych” w jeden termin, a propozycje uznania odrębnych „praw seksualnych” były na obu konferencjach zgłaszane i odrzucane.
„Raport Specjalnego Sprawozdawcy ONZ Reem Alsalem zawiera element zasługujący na szczególną uwagę: wyraźne stwierdzenie, że bycie matką jest kategorią związaną z płcią biologiczną i zdarzeniami takimi jak urodzenie dziecka, ciąża czy adopcja, i że nie można go „przenieść ani znieść w drodze umowy”. To właśnie temu podejściu sprzeciwiło się 26 państw członkowskich Unii Europejskiej, twierdząc, że „prawo międzynarodowe nie definiuje macierzyństwa” i że „zawężanie tego, kto kwalifikuje się jako matka, grozi wymazaniem różnorodnych rzeczywistości”. Na tym tle wyróżnia się decyzja Włoch o nieprzyłączeniu się do tego stanowiska – warta odnotowania zarówno w kontekście wcześniejszych działań tego państwa na forum międzynarodowym w obszarze ochrony macierzyństwa i rodziny, jak i w kontekście toczącej się od lat dyskusji o granicach kompetencji organizacji międzynarodowych w sferze zastrzeżonej dla suwerennych decyzji państw członkowskich. Natomiast postawa Polski pod rządami obecnej koalicji już przestała dziwić: w ostatnich czasach Polska konsekwentnie opowiada się po stronie zwolenników tzw. teorii gender i proaborcyjnego lobby, o czym alarmował już Instytut Ordo Iuris” – komentuje Julia Książek, Centrum Prawa Międzynarodowego
Zobacz też:
- Rada Praw Człowieka ONZ: kolejna sesja pod znakiem ideologii i jeden ważny sukces
- „Matka” zastąpiona przez „rodzica gestacyjnego”. Nowy Jork przyjmuje ustawę zmieniającą język prawa rodzinnego
- Dlaczego potrzebujemy zmiany myślenia o macierzyństwie? Wnioski z międzynarodowej konferencji naukowej
- Przemoc wobec matek i marginalizacja macierzyństwa jako naruszenie praw człowieka – opinia Ordo Iuris dla ONZ
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock










