1
Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze zmieniające zasady nadawania amerykańskiego obywatelstwa.
2
Dokument nakazuje federalnym urzędom, by nie wydawały dokumentów potwierdzających obywatelstwo USA dzieciom, których żadne z rodziców również nie posiada takiego statusu, jeżeli spełniony jest jeden z czterech wskazanych tam warunków.
3
Jednym z warunków jest zawarcie przez rodziców odpłatnej umowy z surogatką rodzącą na terytorium USA, przez co rozporządzenie po raz pierwszy wprost obejmuje komercyjne „macierzyństwo zastępcze”.
4
Skutkiem może być odmowa wydania paszportu i innych dokumentów dziecku urodzonemu w USA z surogacji, gdy oboje rodzice są cudzoziemcami.
5
Rozporządzenie zostało już jednak zaskarżone.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump 6 sierpnia podpisał rozporządzenie wykonawcze nr 14418, zatytułowane „dalsza ochrona znaczenia i wartości amerykańskiego obywatelstwa” (Continuing to Protect the Meaning and Value of American Citizenship), opublikowane następnie w Rejestrze Federalnym 11 sierpnia. Nakazuje ono agencjom federalnym odmawiać wydawania dokumentów potwierdzających amerykańskie obywatelstwo określonym kategoriom dzieci urodzonych na terytorium USA, jeśli żadne z ich rodziców nie posiada obywatelstwa amerykańskiego. Dotyczy to m.in. dzieci pochodzących z komercyjnego „macierzyństwa zastępczego” (surogacji). Rozporządzenie stanowi drugą próbę ograniczenia zasady obywatelstwa z tytułu urodzenia (ius soli), podjętą przez administrację Trumpa. Stało się to zaledwie sześć tygodni po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał pierwotną wersję takiego ograniczenia za niezgodną z Konstytucją.
Tło sprawy. Próby ograniczenia możliwości uzyskania amerykańskiego obywatelstwa
Dzień po inauguracji swojej prezydentury – 20 stycznia 2025 r. Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze nr 14160, na mocy którego agencje federalne miały odmawiać uznania obywatelstwa dzieciom urodzonym w USA, których rodzice przebywali w kraju nielegalnie lub tymczasowo. Administracja argumentowała, że osoby takie nie podlegają w pełni jurysdykcji Stanów Zjednoczonych w rozumieniu 14. poprawki do Konstytucji. Poprawka ta, uchwalona w 1868 roku w następstwie wojny secesyjnej, w pierwszym zdaniu stanowi, że wszystkie osoby urodzone lub naturalizowane w Stanach Zjednoczonych i podlegające ich jurysdykcji są obywatelami tego kraju oraz stanu, w którym zamieszkują. Rozporządzenie zostało natychmiast zaskarżone przez stany, organizacje pozarządowe oraz rodziców spodziewających się dzieci, a sądy federalne wydały wobec niego serię tymczasowych zakazów wykonania.
Sprawa trafiła ostatecznie do Sądu Najwyższego, który w orzeczeniu w sprawie Trump v. Barbara, wydanym 30 czerwca 2026 roku stosunkiem głosów 5 do 4, uznał rozporządzenie 14160 za niezgodne z Konstytucją. Większość odwołała się do utrwalonego od 1898 roku precedensu w sprawie United States v. Wong Kim Ark, w którym Sąd Najwyższy uznał, że klauzula obywatelstwa obejmuje niemal każdą osobę urodzoną na terytorium USA, niezależnie od statusu imigracyjnego rodziców, z wąskimi, historycznie ugruntowanymi wyjątkami, obejmującymi m.in. dzieci akredytowanych przedstawicieli dyplomatycznych traktowane jako pozostające (w sensie prawnym) poza terytorialną jurysdykcją państwa przyjmującego.
To ostatnie zastrzeżenie, znane w doktrynie jako fikcja prawna eksterytorialności (legal fiction of extraterritoriality), stało się podstawą dla administracji prezydenta Trumpa do wyodrębnienia w nowym rozporządzeniu kolejnych kategorii dzieci, które mają być nieobjęte automatycznym obywatelstwem, mimo że wyrok dotyczył wyłącznie wąsko zakreślonej kwestii dzieci rodziców nielegalnie lub tymczasowo przebywających w kraju.
Co zawiera nowe rozporządzenie wykonawcze?
Rozporządzenie 14418 ustanawia zasadę, zgodnie z którą żaden departament ani agencja federalna nie mają wydawać dokumentów potwierdzających amerykańskie obywatelstwo, ani honorować takich dokumentów wydanych przez władze stanowe lub lokalne wobec osoby, u której żadne z rodziców nie jest obywatelem USA, jeżeli spełniony jest jeden z czterech warunków. Pierwszym jest sytuacja, w której rodzic jest tak zwanym wrogiem-cudzoziemcem (alien enemy), definiowanym jako członek organizacji uznanej za terrorystyczną lub osoba objęta specjalnymi sankcjami antyterrorystycznymi. Drugi przypadek zachodzi wtedy, gdy rodzic pełni funkcję pracownika obcego rządu, obejmującą ambasadorów, personel dyplomatyczny i konsularny będących obywatelami danego państwa, urzędników działających w oficjalnym charakterze na rzecz obcego rządu oraz funkcjonariuszy organizacji międzynarodowych korzystających z immunitetu.
Dalej rozporządzenie wymienia zawarcie przez rodziców transakcji handlowej mającej na celu uzyskanie obywatelstwa dla dziecka albo dopuszczenie się w tym celu oszustwa (co dokument omawia szerzej w dalszej części), a także urodzenie się dziecka na terytorium lub wodach terytorialnych Stanów Zjednoczonych, gdzie obywatelstwo nie jest przyznawane na mocy odrębnej ustawy federalnej.
Ograniczenie surogacji
Trzeci z wymienionych warunków obejmuje dwa konkretne scenariusze. Pierwszym jest sytuacja, w której rodzice opłacają zorganizowany pobyt matki na terytorium USA specjalnie w celu porodu. W drugim przypadku zawierają oni odpłatną umowę z surogatką obecną na terytorium Stanów Zjednoczonych, aby to ona urodziła dziecko na miejscu. Jest to pierwsze rozporządzenie tego rodzaju, które wprost i wyraźnie obejmuje komercyjne macierzyństwo zastępcze jako samodzielną podstawę odmowy uznania obywatelstwa, niezależnie od legalności samego pobytu surogatki w kraju. Ograniczenie obowiązuje wyłącznie wtedy, gdy oboje rodzice-zleceniodawcy są cudzoziemcami. Jeżeli przynajmniej jedno z nich posiada obywatelstwo amerykańskie, rozporządzenie z mocy własnych postanowień nie ma zastosowania.
Rozporządzenie zobowiązuje Sekretarza Stanu, Prokuratora Generalnego, Sekretarza Bezpieczeństwa Krajowego oraz Komisarza Ubezpieczeń Społecznych do dostosowania praktyki podległych im urzędów, a wszystkie agencje mają w ciągu 30 dni wydać publiczne wytyczne wykonawcze. Jednocześnie akt został już zaskarżony przez organizacje prawnicze, które uznają go za sprzeczny z Konstytucją.
– Zostawiając na boku rozważania dotyczące kwestii pozyskiwania obywatelstwa USA, warto zauważyć, iż rozporządzenie stanowi instrument prawny, który może ograniczyć praktykę surogacji, odbierając jej część ekonomicznego sensu dla cudzoziemców traktujących amerykańskie obywatelstwo dziecka jako dodatkową wartość całej transakcji. Choć akt nie zakazuje samej surogacji ani nie nakłada kary na jej uczestników, to uderza w jeden z motywów, dla których zagraniczni zleceniodawcy dotąd wybierali Stany Zjednoczone jako miejsce realizacji takich umów. Wpisuje się w szerszy nurt krytyki komercjalizacji macierzyństwa oraz uprzedmiotowienia zarówno kobiet rodzących za wynagrodzeniem, jak i dzieci poczętych w ten sposób. Ostateczny wymiar tego oddziaływania pozostaje jednak niepewny, skoro rozporządzenie zostało już zaskarżone, a jego los, podobnie jak status prawny dzieci urodzonych z surogacji, rozstrzygną dopiero sądy – zauważa Patryk Ignaszczak, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Zobacz też:
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











