1
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa umorzył postępowanie wykroczeniowe wobec organizatora legalnej pikiety w obronie życia, podczas której prezentowano banery przedstawiające skutki aborcji.
2
Zdarzenie miało miejsce 26 sierpnia 2025 r. podczas zarejestrowanego, legalnego zgromadzenia publicznego przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.
3
Sąd uznał, że sporne treści, choć przez niektórych mogły być odbierane jako szokujące, nie stanowiły „wybryku” w rozumieniu art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń.
4
W uzasadnieniu sąd podkreślił, że wolność wypowiedzi w sferze publicznej jest istotnym elementem demokratycznego państwa prawa i obejmuje prawo do przekazywania nawet treści, które mogą wywoływać kontrowersje.
5
Pomocy prawnej obwinionemu udzielił Instytut Ordo Iuris.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa umorzył postępowanie przeciwko działaczowi prolife – organizatorowi pikiety antyaborcyjnej. Do zdarzenia doszło 26 sierpnia 2025 r. w Warszawie, przy skrzyżowaniu ul. Prymasa Augusta Hlonda i al. Rzeczpospolitej, w rejonie Świątyni Opatrzności Bożej. Organizator zarejestrowanego, legalnego zgromadzenia publicznego umieścił na rozstawionym w tym miejscu namiocie banery z fotografiami przedstawiającymi skutki aborcji. Na wniosek Komisariatu Policji Warszawa Wilanów wszczęto wobec niego postępowanie o wykroczenie polegające na wywołaniu zgorszenia w miejscu publicznym, czyli o czyn z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Postanowieniem z 18 sierpnia 2026 r. (sygn. VIII W 919/26) sąd umorzył postępowanie z urzędu, uznając, że czyn nie zawierał znamion zarzuconego wykroczenia. Kosztami postępowania obciążony został Skarb Państwa.
Sąd: nie każda drastyczna treść jest „wybrykiem”
W uzasadnieniu sąd podkreślił, że nie oceniał postępowania obwinionego od strony moralnej – jego zachowanie podlegało wyłącznie ocenie prawnokarnej pod kątem realizacji znamion wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. Przepis ten penalizuje czyny polegające na krzyku, hałasie, alarmie lub innym „wybryku”, które zakłócają spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołują zgorszenie w miejscu publicznym.
Sąd przypomniał, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 2 grudnia 1992 r. (III KRN 189/92), że za „wybryk” można uznać jedynie postępek pozostający w ostrej, rażącej sprzeczności z powszechnie akceptowanymi normami zachowania. Wybrykiem nie jest zatem czyn, który – nawet jeśli wywołuje kontrowersje – wzbudza w odbiorze społecznym choćby milczącą akceptację, aprobatę czy uznanie dla stojącego za nim przesłania. Sąd zaznaczył również, że wolność wypowiedzi w sferze publicznej jest istotnym elementem funkcjonowania demokratycznego państwa prawa i obejmuje wolność wyrażania poglądów oraz przekazywania informacji, co pozwala obywatelom aktywnie uczestniczyć w życiu publicznym.
Oceniając treści zamieszczone na banerach, sąd wskazał, że mogły one być odbierane jako drastyczne lub szokujące, jednak nie sposób uznać ich za nieobyczajne czy łamiące normy etyczne. Cała pikieta mogła – zdaniem sądu – wzbudzać w społecznym odbiorze akceptację dla przesłania, jakie niosły ze sobą prezentowane zdjęcia, co samo w sobie wykluczało uznanie działania obwinionego za „wybryk”.
Zgorszenie u jednej osoby nie wystarczyło
Sąd odniósł się także do drugiej przesłanki czynu z art. 51 § 1 k.w., czyli wywołania zgorszenia w miejscu publicznym. Wskazał, że choć zeznająca w sprawie w charakterze świadka osoba postronna faktycznie poczuła się zgorszona prezentowanymi treściami, to sama ta okoliczność nie przesądzała o odpowiedzialności obwinionego. Zachowanie musiałoby jednocześnie stanowić „wybryk” w rozumieniu przepisu – a tego warunku, jak wcześniej wykazano, w tej sprawie nie spełniono.
W konsekwencji sąd uznał, że obwiniony swoim zachowaniem nie wyczerpał wszystkich znamion wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń, co zgodnie z art. 5 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, obligowało do umorzenia postępowania.
To kolejne już orzeczenie polskiego sądu w podobnej sprawie. Działaczom pro-life od lat zarzuca się popełnianie wykroczeń – najczęściej z art. 51 § 1 k.w. (zakłócenie spokoju lub porządku publicznego), art. 140 k.w. (nieobyczajny wybryk) lub art. 141 k.w. (nieobyczajne ogłoszenie, napis, rysunek). Do tej pory polskie sądy wydały ponad 140 orzeczeń uniewinniających lub umarzających postępowania z uwagi na brak znamion wskazanych wykroczeń.
Zobacz też:
- Białystok trzykrotnie rozwiązuje zgromadzenia obrońców życia. Sądy wydają rozbieżne orzeczenia
- Wolność zgromadzeń tylko dla wybranych? Obrońcy życia karani, parady LGBT z patronatem samorządów
- Prezydent Sopotu bezprawnie rozwiązała zgromadzenie obrońców życia
- Trzeci wyrok Sądu Najwyższego potwierdzający prawo do pokazywania skutków aborcji
- Obrońcy życia zwyciężyli przed Sądem Najwyższym. Finał ponad 100 postępowań
Źródło zdjęcia okładkowego: iStock











