Informujemy, że Pani/Pana dane osobowe są przetwarzane przez Fundację Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris z siedzibą w Warszawie przy ul. Zielnej 39, kod pocztowy 00-108 (administrator danych) w ramach utrzymywania stałego kontaktu z naszą Fundacją w związku z jej celami statutowymi, w szczególności poprzez informowanie o organizowanych akcjach społecznych. Podstawę prawną przetwarzania danych osobowych stanowi art. 6 ust. 1 lit. f rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).

Podanie danych jest dobrowolne, niemniej bez ich wskazania nie jest możliwa realizacja usługi newslettera. Informujemy, że przysługuje Pani/Panu prawo dostępu do treści swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania, a także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Korzystanie z newslettera jest bezterminowe. W każdej chwili przysługuje Pani/Panu prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. W takim przypadku dane wprowadzone przez Pana/Panią w procesie rejestracji zostaną usunięte niezwłocznie po upływie okresu przedawnienia ewentualnych roszczeń i uprawnień przewidzianego w Kodeksie cywilnym.

Do Pani/Pana danych osobowych mogą mieć również dostęp podmioty świadczące na naszą rzecz usługi w szczególności hostingowe, informatyczne, drukarskie, wysyłkowe, płatnicze. prawnicze, księgowe, kadrowe.

Podane dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Jednak decyzje dotyczące indywidualnej osoby, związane z tym przetwarzaniem nie będą zautomatyzowane.

W razie jakichkolwiek żądań, pytań lub wątpliwości co do przetwarzania Pani/Pana danych osobowych prosimy o kontakt z wyznaczonym przez nas Inspektorem Ochrony Danych pisząc na adres siedziby Fundacji: ul. Zielna 39, 00-108 Warszawa, z dopiskiem „Inspektor Ochrony Danych” lub na adres poczty elektronicznej iod@ordoiuris.pl

Przejdź do treści
PL | EN
Facebook Twitter Youtube

Analiza metodyki opisu stanów faktycznych będących podstawą „Raportu nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”

Data publikacji: 27.02.2019

21 lutego 2019 r. Fundacja „Nie lękajcie się” opublikowała „Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”, którego – zgodnie z deklaracjami autorów – celem jest „pokazanie w kontekście znanych i omawianych spraw odpowiedzialność hierarchów polskiego kościoła”[1]. Jednak analiza przedmiotowego Raportu, a zwłaszcza materiałów wykazanych, jako jego źródła pozwala na wyciągnięcie wniosku, iż wiele z opisanych przypadków zostało przedstawionych z pominięciem istotnych informacji, w kilku przypadkach rzucających zupełnie odmienne niż chcą autorzy światło na daną sprawę. Raport razi tendencyjnością, błędami w ustaleniach faktycznych oraz brakiem pogłębionej analizy opisywanych zjawisk sprowadzając się właściwie do (w kilku miejscach wybiórczego) zacytowania doniesień medialnych na dany temat.  

Autorzy ani raz nie wskazali na prawomocne wyroki sądów, odwołując się jedynie do doniesień medialnych, z których większość dotyczyła orzeczeń nieprawomocnych. Na wstępie należy zaznaczyć, iż wyłączenie jawności sprawy – co ma miejsce w przypadku większości spraw karnych dotyczących przestępstw o charakterze pedofilskim – nie stoi na przeszkodzie w zapoznaniu się osób niebędących stronami postępowania z odpisem prawomocnego wyroku sądu. Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego[2] ogłoszenie wyroku zawsze odbywa się jawnie (art. 364 § 1), stąd nie ma przeszkód, aby odpis orzeczenia w sprawie toczonej z wyłączeniem jawności został udostępniony.

Podkreślić także należy, iż dokument ten nie został wyposażony w stosowny opis metodologii. Autorzy zaznaczyli, iż odnosić się będą do spraw przedstawionych przez media. Nie jest to jednak działanie badawcze. Czytając nie wiemy, czy jest to wyłącznie opis sprawy czy też wtórna jej analiza. Lektura dokumentu sugeruje pierwsze z działań. Autorzy bowiem powielają uwagi oraz opinie przedstawione w konkretnych materiałach prasowych. Podjęte jest w tym kontekście ponadto działanie opisowo-ocenne, a nie analityczne. Znaczna większość dokumentów przedstawionych w materiale posiada źródła internetowe. Nie dokonano tutaj np. opisu materiału medialnego i jego pogłębionej, wtórnej analizy.[3] W licznych miejscach autorzy formułują wnioski oparte wyłącznie na prasowej lekturze. Nie ma tutaj odniesień do literatury przedmiotu np.:

- materiałów psychopedagogicznych opisujących przedstawiane zjawisko wtórnej wiktymizacji,

- opracowań kryminologicznych ukazujących specyfikę działań sprawców czynów posiadających charakter przestępstwa seksualnego,

- naukowych opracowań z zakresu prawa karnego wskazujących na charakter przestępstw przeciwko wolności seksualnej,

- opracowań naukowych odnoszących się do zagadnień takich, jak: prawa dziecka, przemoc wobec dzieci i młodzieży,

- socjologicznych opracowań dotyczących zjawiska pedofilii w innych niż lokalne struktury Kościoła Katolickiego.

 Tym samym brak klarownej oraz przejrzystej metodologii działania w sposób istotny podważa materiał naukowy opracowania, które zaprezentowane zostało de facto w formie listu do papieża Franciszka. Nie ma tutaj wyraźnego oddzielenia treści pomiędzy słowami skierowanymi do Ojca Świętego, a opisem sytuacji w Polsce, w tym opisem konkretnych spraw. 

                 

  1. Opis sprawy księdza Jerzego Ubermana

Historia ks. Jerzego Ubermana została opisana jedynie na podstawie trzech artykułów – dwa z nich zostały opublikowane w „Głosie Pomorza”, natomiast jeden w „Gazecie Wyborczej”. Autorzy Raportu nie powołują jako źródła prawomocnego wyroku sądu, odnoszą się jedynie do treści jego sentencji opisanej w mediach. Fakt, że orzeczenie to nie zostało powołane jako źródło informacji, każe przypuszczać, iż autorzy nie badali go bezpośrednio, a jedynie zacytowali za wskazanymi materiałami prasowymi. Autorzy Raportu zacytowali treść wyroku sądu I instancji zrelacjonowanego przez „Głos Pomorza” na portalu gp24.pl w artykule „Dotykanie i ocieranie”. Jednak z jego treści jasno wynika, że wyrok ten nie jest prawomocny, a zarówno prokuratura, jak i obrona oskarżonego „nie jest z niego zadowolona” i rozważała złożenie apelacji. Ostatnie z powołanych źródeł stanowi tekst B. Aksamit opracowany na podstawie wywiadu z Maciejem Cuske oraz ks. J. Ubermanem.

                Autorzy Raportu zarzucają Biskupom Koszalińsko-Kołobrzeskim Igancemu Jeżowi oraz Kazimierzowi Nyczowi „ukrywanie lub przenoszenie księży sprawców”. W przypadku bp. Jeża miałoby to polegać na zignorowaniu zgłoszenia dokonanego w kurii przez samych pokrzywdzonych „w związku z czym pedofil molestował dzieci w kolejnych parafiach”. Natomiast obecny kardynał Kazimierz Nycz został oskarżony o „kolejne przeniesienie księdza”. Jednak należy podkreślić, że zwyczaj zmian placówek duszpasterskich kapłanów jest zwyczajową i usankcjonowaną kanonicznie praktyką w Kościele, a autorzy Raportu w żaden sposób nie wykazali, iż zmiany personalne dokonane wobec ks. Ubermana miały związek z próbą „tuszowania” oskarżeń pojawiających się wobec niego. Co więcej, w cytowanym materiale „Gazety Wyborczej” pada jasna deklaracja, iż nawet po zakończeniu odbywania kary orzeczonej przez sąd państwowy, kuria koszalińsko-kołobrzeska zapewniała, iż ks. Uberman nie będzie miał kontaktu z dziećmi w swojej pracy. Ponadto w Raporcie pada stwierdzenie, iż kapłan ten obecnie „prawdopodobnie przebywa w Domu Emerytów w Kołobrzegu”. Tymczasem z informacji zamieszczonych na oficjalnej stronie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej wynika, iż ks. Uberman zmarł 9 listopada 2011 r.[4]

                Informację o śmierci ks. Ubermana w 2011 r. potwierdziła w ostatnich dniach archidiecezja warszawska[5]. W oświadczeniu podano, iż w 2004 r., kiedy kard. Nycz objął urząd biskupa diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej sprawa ks. Ubermana była już na etapie postępowania odwoławczego. W październiku 2004 r. sąd orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu związanego ze sprawowaniem pieczy i prowadzeniem zajęć dydaktycznych z dziećmi, na okres 5 lat. W związku z tym bp Nycz skierował 20 stycznia 2005 r. do Kongregacji Nauki Wiary pismo w tej sprawie. Z odpowiedzi przesłanej ze Stolicy Apostolskiej wynikało, iż nie ma konieczności prowadzenia procesu kościelnego, nakazując biskupowi nałożenie ograniczenia posługi kapłańskiej (zakaz kontaktu z dziećmi) oraz nadzór. W związku z tym – jak głosi wskazane oświadczenie – w czerwcu 2005 r. ks. Uberman został skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii Barcino, a miejscowemu proboszczowi powierzono nadzór nad skazanym księdzem. Jednocześnie bp Nycz ograniczył możliwości pracy duszpasterskiej ks. Ubermana w zakresie wskazanym w wyroku sądu państwowego, a więc nałożono na niego zakaz pracy duszpasterskiej z małoletnimi oraz obowiązek podjęcia terapii. W listopadzie 2005 roku ks. Ubeman został zwolniony z parafii w Barcinie i skierowany do Domu Księży Emerytów w Kołobrzegu, z zakazem publicznego pełnienia posługi duszpasterskiej i sprawowania sakramentów.

  1. Opis sprawy ks. Piotra D.

W opisie tej sprawy autorzy Raportu podają tylko jedno źródło: artykuł zamieszczony na portalu OKO.press. Autorzy Raportu streszczają jego treść nie odnosząc się do żadnych innych źródeł. To sprawy ks. Piotra D. odniosła się również archidiecezja warszawska[6] podając, iż w momencie pojawienia się oskarżeń pod adresem tego duchownego o popełnienie czynów o charakterze pedofilskim został na niego nałożony (trwający do dziś) zakaz sprawowania publicznie jakichkolwiek funkcji kapłańskich i duszpasterskich – a więc także tych, związanych z opieką nad małoletnimi. Jednocześnie wraz z pojawieniem się oskarżeń metropolita warszawski zawiesił ks. Piotra D. w sprawowaniu urzędu proboszcza i nakazał zamieszkanie w Domu Opiekuńczo-Leczniczym im. Opatrzności Bożej w Pilaszkowie prowadzonym przez Zgromadzenie Księży Orionistów, a sprawa została przekazana do Kongregacji Nauki Wiary. Ta sama Kongregacja – już po odbyciu wymierzonej przez sąd państwowy kary bezwzględnego pozbawienia wolności – nakazała nałożenie na ks. D. oprócz kary zasadniczej (suspensy i dożywotniego zakazu wykonywania wszelkich zawodów związanych z kontaktem z małoletnimi), karę dodatkową w postaci nakazu zamieszkania w odosobnionym miejscu, jednak duchowny ten nie został przeniesiony do stanu świeckiego. W związku z tym obecnie zamieszkuje w Domu Księży Emerytów, nie mogąc opuszczać go bez zgody kuratora.

  1. Opis sprawy ks. Mirosława Bużana

W krótkim opisie sprawy ks. Mirosława Bużana autorzy Raportu odwołali się do publikacji „Dziennika Bałtyckiego”, „Gazety Wyborczej” oraz „Expressu Kaszubskiego”. Na tej podstawie podali, że ksiądz ten został prawomocnie skazany za molestowanie i rozpijanie 15-letniej dziewczyny. Autorzy podali także, że wobec ks. Bużana nigdy nie toczyło się postępowanie kanoniczne, a on sam nie przyznał się do winy i twierdził, że oskarżono go na podstawie fałszywych dowodów. Warto podkreślić, iż autorzy Raportu w żaden sposób nie odnieśli się do – łatwo dostępnych – publikacji medialnych dotyczących nieprawidłowości w prowadzeniu sprawy przeciwko ks. Bużanowi, w tym zagubienia przez prokuraturę dostarczonych przez niego dowodów. W mediach pojawiały się także informacje – przemilczane przez autorów Raportu – iż ks. Bużan został odsunięty od pełnienia posługi duszpasterskiej[7]. Wątpliwości co do rzetelności postępowania przeciwko ks. Bużanowi stały się także przedmiotem reportażu zrealizowanego przez dziennikarzy „Superwizjera” TVN24[8] oraz zainteresowania Stowarzyszenia „Stop manipulacji”[9]. Żadna z tych informacji nie została przywołana w Raporcie.

  1. Opis sprawy ks. Krzysztofa K.

Również w tym przypadku autorzy Raportu ograniczyli się tylko i wyłącznie do streszczenia artykułu zamieszczonego w „Gazecie Wyborczej”. Stąd jest to jedynie powielenie materiału prasowego, nie posiadającego żadnego waloru naukowego.

  1. Opis sprawy ks. Henryka Jankowskiego

W przypadku ks. Henryka Jankowskiego autorzy Raportu streścili pojawiające się w mediach oskarżenia tego duchownego o czyny o charakterze pedofilskim. Jako źródła danych autorzy podali trzy materiały prasowe, które zostały opublikowane w „Gazecie Wyborczej” oraz na portalach OKO.press i wiadomości.wp.pl. Co ciekawe, we fragmencie poświęconym ks. Jankowskiemu autorzy podają fragment domniemanego listu, który miał skierować do niego abp Tadeusz Gocłowski. Niestety autorzy nie zawarli ani całości teksu tego listu, ani nie podali źródła, z którego pochodzi ta informacja.

  1. Sprawa księdza Pawła Kani

W opisie tej sprawy autorzy Raportu – po raz kolejny jedynie na podstawie informacji medialnych – sformułowali bardzo poważne oskarżenia pod adresem biskupa Jana Tyrawy oraz abp. Mariana Gołębiewskiego. Autorzy – znowu nie podając źródła ani całej treści przytaczanego listu – twierdzą, iż biskup Tyrawa skierował do ks. Kani list, w którym stwierdza, iż „zakończyły się sprawy” będące podstawą czasowego pobytu tego księdza w Bydgoszczy. W optyce autorów Raportu fakt ten miał świadczyć o tym, że biskup Tyrawa wiedząc o oskarżeniach wobec ks. Kani skierował go do pracy z młodzieżą, co nie znajduje żadnego potwierdzenia.

Niestety autorzy przemilczeli fakt – o czym informowała w swoim komunikacie wrocławska kuria – iż sąd państwowy w 2008 r. uniewinnił go od zarzutów popełnienia przestępstwa przeciw osobom nieletnim, a w 2009 r. wydał prawomocny wyrok uniewinniający także od zarzutu posiadania pornografii dziecięcej. Drugi z tych wyroków został uchylony przez Sąd Najwyższy i bezpośrednio po tym fakcie ks. Kania został zawieszony w pełnieniu obowiązków dydaktycznych, odwołany z parafii i zakazano mu wszelkich kontaktów duszpasterskich z dziećmi i młodzieżą[10]. Autorzy Raportu nie podali także informacji – zamieszczonej w artykule Gazety Wrocławskiej z 7 stycznia 2015 r., podanym jako jedno ze źródeł – iż biskup wrocławskich ukarał ks. Kanię suspensą oraz przekazano jego sprawę właściwym władzom kościelnym.

  1. Opis sprawy księdza kanonika

W tym przypadku dane pozwalające na identyfikację księdza zostały zanonimizowane, a autorzy Raportu powołali się jedynie na bliżej nieokreślone „postanowienie prokuratury z 2008 r.” oraz kopię listu skierowanej przez matkę pokrzywdzonego do abp. Gądeckiego w styczniu 2019 r. Jednocześnie autorzy zaznaczyli, iż dokumenty ten są w ich posiadaniu. Opis został oparty na informacjach posiadanych przez Fundację „Nie lękajcie się”, co z kolei sprzeciwia się zacytowanemu na wstępie założeniu autorów, aby oprzeć się jedynie na sprawach opisanych przez media. To z kolei każe zadać pytanie, dlaczego inne sprawy, którymi podobno zajmuje się Fundacja nie zostały ujęte w Raporcie.

  1. Opis sprawy ks. Marka K.

Po raz kolejny autorzy Raportu ograniczają się w dokumentowaniu swoich twierdzeń jedynie do źródeł medialnych. Warto wskazać, że każda z przytoczonych przez autorów publikacji prasowych (zamieszczonych w: „Dzienniku”, „Naszym Mieście” i „rmf24.pl”) dotyczyła zapadłego wobec duchownego w 2007 r. wyroku nieprawomocnego. Jednocześnie w tekście opublikowanym przez „Nasze Miasto” poinformowano, iż strony rozważają apelację od wyroku, a sam abp. Gołębiewski zapowiedział, iż podejmie decyzje co do „dalszych losów kapłana” po otrzymaniu wyroku sądu. Okoliczności te nie zostały przytoczone przez autorów Raportu. Swój krótki opis zakończyli oni ocennym stwierdzeniem, iż „decyzję o przeniesieniu księdza do kolejnej parafii” musiał podjąć abp. Gołębiowski. Z Raportu nie można się zatem dowiedzieć, czy ksiądz Marek K. został uniewinniony, prawomocnie skazany czy sprawa nadal jest w toku.

  1. Opis sprawy ks. Romanka Kramka

Również w przypadku sprawy ks. Romana Kramka autorzy wytaczają bardzo poważne oskarżenia pod adresem biskupów warmińsko-mazurskich: Edmunda Piszcza, Wojciecha Ziemby oraz Józefa Górzyńskiego, tylko na podstawie informacji medialnych. Autorzy Raportu sprawę ks. Kramka postawili jako przykład przekazywaniu informacji o domniemanych nadużyciach seksualnych duchownych Kongregacji Nauki Wiary dopiero „pod presją opinii publicznej”. Autorzy twierdzą, iż Ksiądz ten został skazany w USA na karę pozbawienia wolności (nie podając jednocześnie wymiaru kary) za napaść seksualną na 17-latkę, natomiast po powrocie o Polski pracował z młodzieżą, a od 2009 r. pełnił urząd proboszcza w Orzechowie. Autorzy Raportu podali, iż dopiero po ujawnieniu tej sprawy przez media w październiku 2018 r. kuria warmińska ogłosiła skierowanie sprawy do Kongregacji Nauki Wiary. W związku z tym autorzy uznali, iż czynność tę powinni dokonać już abp Edmund Piszcz oraz abp Wojciech Zięba. Natomiast autorzy przedmiotowego Raportu oskarżyli abp. Józefa Górzyńskiego o to, że „jest odpowiedzialny za to, że do tej pory ksiądz Kramek jest proboszczem parafii, opiekuje się ministrantami, udziela spowiedzi i prowadzi rekolekcje”.Właściwie opis tego zdarzenia jest powieleniem tez zawartych we wskazanym w Raporcie artykule OKO.press, jednak – co ciekawe – autorzy pominęli fakt zaangażowania parafian ze wspólnoty w USA, w której pracował ks. Kramka w jego obronę. Warto pamiętać, że w cytowanych przez autorów Raportu publikacjach podkreśla się, że przed amerykańskim sądem w rzeczywistości doszło do zawarcia ugody[11].

W ostatnich dniach do sprawy tej – w kontekście publikacji analizowanego Raportu – odniosła się kuria warmińsko-mazurska, podnosząc, że sprawa ks. Romana K. nigdy nie była przez świecki wymiar sprawiedliwości rozpatrywana w kontekście pedofilii[12]. Należy bowiem zaznaczyć, iż autorzy Raportu nazwali ks. Romana Kramka „księdzem pedofilem”, jednak w rozumie polskiego prawa nigdy nie został on – nawet uznając prawomocność orzeczenia amerykańskiego – skazany za jakiekolwiek przestępstwo o charakterze pedofilskim. Zgodnie z obowiązującym Kodeksem karnym[13] tego typu czyn zabroniony może zostać popełnione jedynie z małoletnim poniżej 15 roku życia (zob. art. 200, 200a i 200b KK), przedmiotowa sprawa zaś dotyczyła 17-letniej kobiety, co oczywiście nie umniejsza naganności tego czynu.

  1. Opis sprawy ks. Jarosława M.

W Raporcie streszczono także przebieg postępowania wobec ks. Jarosława M. zarzucając jednocześnie warmińskiej kurii, iż w czasie jej trwania „ksiądz był przenoszony z parafii do parafii i od 2014 roku jest proboszczem w Brzydowie”. Informacje te zdementował rzecznik kurii w przywoływanym już oświadczeniu[14], podając, że z chwilą otrzymania wiadomości o możliwości popełnienia przestępstwa przez ks. Jarosława M., Ksiądz Arcybiskup Metropolita Warmiński natychmiast zawiesił go w obowiązkach proboszcza, odsunął od pracy z dziećmi i młodzieżą i powiadomił Kongregacje Nauki Wiary, a zainteresowany nie jest proboszczem w Brzydowie.

  1. Opis sprawy ks. Grzegorza K.

Po raz kolejny opis tej sprawy stanowi jedynie streszczenie materiałów prasowych podanych, jako źródło. Jednak przemilczano podawane przez OKO.press w cytowanym artykule informacje przekazane przez Kurię Warszawsko-Praską w zakresie działań podjętych przez władze kościelne wobec ks. Grzegorza K.[15]

12. Oskarżenia pod adresem abp. Gądeckiego, abp. Jędraszewskiego, bp. Grzegorza Balcerka i bp. Damiana Bryla

W Raporcie ogólnikowo wspomniano, iż w 2002 roku abp Juliusz Paetz został oskarżony przez kleryków seminarium duchownego archidiecezji poznańskiej o molestowanie seksualne. Właśnie bez podania jakichkolwiek dowodów oskarżają abp. Gądeckiego, abp. Jędraszewskiego, bp. Grzegorza Balcerka i bp. Damiana Bryla o tuszowanie tej sprawy. Szczególne oskarżenia sformułowano wobec abp. Jędraszewskiego, któremu zarzucono „uparte lekceważenie delegacji kleryków”. Autorzy Raportu stwierdzili też, że hierarcha ten jest „znany ze stosowania w wypowiedziach publicznych języka nienawiści”. Jednym z przykładów takiego zachowania – zdaniem autorów – jest „atakowanie” niepłodnych par starających się o dziecko metodą in vitro. Niestety w Raporcie nie wyjaśniono o jakie dokładnie wypowiedzi Arcybiskupa chodzi. Trzeba także zaznaczyć, że abp Jędraszewski przedstawiony został jako jeden z hierarchów, którzy ukrywali przestępstwa podjęte przez księży oskarżonych o przestępstwa seksualne. Przykład ten całkowicie nie odnosi się jednakże do założeń Raportu, który poświęcony został przede wszystkim ofiarom, jakimi były dzieci. Także sprawa abp. Paetza nie dotyczy spraw, których dotyczy Raport.

  1. Oskarżenia pod adresem abp. Michalika

Podobne oskarżenia – również oparte tylko na informacjach medialnych – autorzy Raportu formułują wobec abp. Michalika, zarzucając mu „wspieranie księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci” i „publiczne nieuznawanie ich odpowiedzialności za czyny pedofilskie”. W tym drugim zakresie podstawowym dowodem ma być słynna wypowiedź abp. Michalika z 2013 r. na temat przyczyn pedofilii. Jednak autorzy Raportu zupełni przemilczeli kwestię, iż abp. Michalik wielokrotnie za nią przepraszał i wyjaśniał swoje prawdziwe intencje[16].

Natomiast za dowód wspierania księży-pedofilów autorom Raportu posłużyły – również przytaczane jedynie z medialnych doniesień – sprawy ks. Michała M. z Tylawy oraz ks. Stanisława K. z Hłubna. W pierwszym przypadku w Raporcie oparto się na materiałach prasowych Gazety Wyborczej oraz OKO.press. Jednak autorzy nie podają informacji o tym, że pierwotnie sprawa ta została umorzona przez prokuraturę, która m.in. powoływała się na opinię biegłych psychologów, stwierdzających niewiarygodność zeznań świadków, czy listy poparcia k przysyłane przez parafian. Poza tym autorzy raportu nawet nie wspomnieli o publikacjach prasowych przedstawiających sprawę ks. Michała M. w dużo szerszym kontekście, zwłaszcza konfliktów wyznaniowych w Tylawie, problemów z własnością plebanii, konsultowania sposobu postępowania wobec tamtejszego proboszcza ze Stolicą Apostolską, czy sugestiach osób zaangażowanych w sprawę, iż gdyby władze kościelne przeniosły ks. Michała M. na inną placówkę duszpasterską nie zostałyby złożone doniesienia do prokuratury[17].

  1. Opis sprawy ks. Wincentego Pawłowicza

Również w tym przypadku autorzy Raportu ograniczyli się do streszczenia publikacji portalu OKO.press, Łódź Nasze Miasto, Gazeta.pl. Jednocześnie autorzy stwierdzili, że przełożeni ks. Pawłowicza – bp Orszulik i bp Andrzej Dziuba nie zgłosili tej sprawy Stolicy Apostolskiej. Jednak nie podano żadnego źródła tej informacji.

  1. Opis sprawy ks. Antoniego W.

Sprawa ta została opisana na podstawie dwóch krótkich materiałów zamieszczonych na portalu wiadomosci.dziennik.pl oraz gazetaolsztynska.pl. W jednym z nich bp Jacek Jezierski wyjaśnił, iż prawomocny wyrok sądu nie powoduje natychmiastowego wydalenia ze stanu duchownego. Autorzy Raportu wykorzystali tę wypowiedź w kontekście oskarżenia biskupa o przenoszenie lub ukrywanie księży-sprawców. Tymczasem stwierdzenie bp. Jezierskiego w pełni odpowiada kanonicznym procedurom w tego typu sprawach. Jednocześnie w Raporcie w żaden sposób nie dowiedziono, iż zmiany parafii przez ks. Antoniego W. miały jakikolwiek związek z oskarżeniami o pedofilię. Tym bardziej, iż autorzy podają, że wyrok skazujący zapadł w 2008 r. i dotyczył przestępstw popełnionych  latem 2006 r. Jednocześnie nie podają, kiedy dokładnie nastąpiła zmiana parafii, pisząc jedynie, iż w roku 2006 przebywał w parafii Lubajnach. Stąd biorąc pod uwagę możliwą długość postępowania karnego należałoby wyjaśnić, w jaki sposób jego prowadzenie wpłynęło (a zwłaszcza czy w ogóle wpłynęło) na zmianę placówki duszpasterskiej.

  1. Opis sprawy ks. Romana J.

Sprawę ks. Romana J. z parafii Mała autorzy Raportu opisali na podstawie dwóch materiałów prasowych, zamieszczonych w Gazecie Wyborczej oraz na portalu supernowosci24.pl. Jednak w Raporcie nie przytoczono zamieszczonych w powołanych artykułach relacji dotyczących stosunku mieszkańców do stawianych ks. J. zarzutów, zwłaszcza zbierania podpisów w jego obronie. Natomiast nie podano źródła, z którego pochodzi cytat z dekretu bp. Jana Wątroby, w którym postanowiono odstąpić od wymierzenia dodatkowej kary kanonicznej oraz przywrócić – w pewnym zakresie – ks. Romana J. do pracy duszpasterskiej. Autorzy cytują fragment uzasadnienia do tego dekretu, w którym stwierdzono, iż „wina księdza J. jest wątpliwa”, poddał się on wszystkim procedurom kanonicznym i „został przez władzę świecką dotkliwe ukarany. Dotknęły go również sankcje w postaci utraty urzędu parafii Mała”.

Na tej podstawie autorzy Raportu twierdzą, iż jedyną karą, jaka spotkała ks. Romana J. jest utrata urzędu proboszcza. Jednak autorzy Raportu nie wskazali żadnych źródeł, na podstawie których byłaby możliwa weryfikacja procedur kanonicznych, którym został poddany ks. Roman J., a tym samym ocena, czy i w jakim zakresie nałożono na niego sankcje kościelne. Poza tym autorzy Raportu pominęli łatwo dostępne w mediach informacje, że na czas wyjaśniania przedmiotowej sprawy ks. Roman J. został zawieszony w czynnościach kapłańskich, a proces kanoniczny wobec niego toczył się zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej[18].

W ostatnich dniach Kuria Diecezji Rzeszowskiej odniosła się do tez stawianych w Raporcie podając, iż[19] ówczesny biskup diecezji rzeszowskiej Kazimierz Górny zgłosił sprawę ks. Romana J. Kongregacji Nauki Wiary pismem z dnia 17 września 2012 r. Kongregacja ta 18 czerwca 2014 r. zdecydowała, iż sprawa ta ma zostać przez władze diecezjalne, nakazując jednocześnie bp. Janowi Wątrobie prowadzenie kanonicznego postępowania karno-administracyjnego według przekazanej instrukcji. Po zakończeniu tej procedury – jak podano w komunikacie – akta sprawy zostały przekazane do Kongregacji Nauki Wiary w dniu 14 listopada 2016 r, która nie zgłosiła zastrzeżeń zarówno co do samego postępowania, jak i zapadłego rozstrzygnięcia. W swoim komunikacie Kuria podkreśliła, że nigdy osoby pokrzywdzone nie zwróciły się do instytucji kościelnych.

  1. Opis sprawy ks. Andrzeja D.

Sprawa ta również została opisana tylko na podstawie doniesień medialnych. Jednak z treści Raportu wynika, iż nigdy nie była ona rozpoznawana przez organy państwowe. Zresztą sami autorzy użyli trybu przypuszczającego w opisie zdarzeń. Nie przeszkodziło im to jednak oskarżyć hierarchów diecezji szczecińsko-kamieńskiej o zaniedbania w tej kwestii. Co więcej, nie zauważyli oni, iż abp Zygmunt Kamiński nie pełni już urzędu biskupa diecezjalnego tejże diecezji – zmarł on w roku 2010. Pomimo tego (być może z powodu bezrefleksyjnego powielania materiałów prasowych) jest wymieniany, jako „obecny arcybiskup szczecińsko-kamieński”.

  1. Opis sprawy „trzech księży diecezji płockiej”

We fragmencie tym autorzy Raportu oskarżają abp. Stanisława Wielgusa, iż ten będąc biskupem płockim nie reagował na przypadki molestowania seksualnego nieletnich, którego miało dopuszczać się czterech księży (zastanawiającym jest dlaczego więc w tytule fragmentu pisze się o trzech księżach). Jednocześnie autorzy podnoszą – po raz kolejny nie wykazując związku pomiędzy stawianymi przez siebie tezami a zamianami placówek duszpasterskich przez duchownych – iż księża ci byli przenoszeni z „parafii do parafii”. Jednocześnie autorzy podnoszą, iż kolejny biskup płocki Roman Marcinkowski zdecydował się złożyć zawiadomienie w prokuraturze dopiero po publikacjach „Wprost” i „Rzeczpospolitej”, jednocześnie nie informując, jakie czynności podjęto w sprawie i czy wszczęto postępowanie karne. Na marginesie warto zaznaczyć, iż zastanawiającym jest dlaczego takie zawiadomienie nie zostało złożone przez dziennikarzy opisujących sprawę w przedmiotowych tygodnikach.

Poza tym autorzy Raportu przemilczeli bardzo ważne informacje dotyczące oceny zachowań władz kościelnych w tej sprawie, a podane w materiałach prasowych wykazanych jako źródło przedmiotowej informacji. Otóż „Rzeczpospolita” w artykule T. Krzyżaka „Ksiądz pedofil złamał zakaz” z 9 października 2014 r.[20] podała, iż „jesienią 2007 roku nowy biskup płocki – Piotr Libera – powołał specjalny zespół do zbadania sprawy. Zakończył on prace w kwietniu 2008 roku, a materiały skierowano do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, która nakazała władzom diecezji wszcząć proces kościelny przeciw duchownym.  Jednego z nich wydalono ze stanu duchownego, dwaj inni otrzymali dożywotnie zakazy pracy z dziećmi i młodzieżą”. Ze względu na fakt, iż jeden z duchownych złamał przedmiotowy zakaz, został przez bp. Liberę ukarany suspensą, o czym poinformowano także Kongregację Nauki Wiary Stolicy Apostolskiej.

  1. Opis sprawy księdza Jarosława P.

Sprawa ta – w całości opisana na podstawie materiałów prasowych – koncertuje się przede wszystkim na różnicy w orzeczeniach sądu kościelnego, który uniewinnił ks. Jarosława P. od stawianych mu zarzutów dopuszczenia się czynów pedofilskich oraz sądu państwowego, które go za nie skazał. Jednak autorzy nie zadali sobie jakiegokolwiek trudu wyjaśnienia tej różnicy, zwłaszcza w perspektywie różnic w kanonicznej i prawno-państwowej kwalifikacji danych zachowań, jako czyny o charakterze pedofilskim. Nie zbadały także różnic, które mogły mieć wpływ na decyzję obydwu sądów, np. z powodu możliwości przeprowadzenia postępowania dowodowego przez trybunały kościelne i sądy państwowe. W każdym razie autorzy Raportu oskarżyli bp. Andrzeja Suskiego oraz abp. Sławoja Leszka Głodzia o zaniedbania w wyjaśnieniu tej sprawy – obydwaj hierarchowie zostali także zaliczeni do grona biskupów, którzy „ukrywali bądź przenosili księży-sprawców”.

Jednocześnie autorzy Raportu przemilczeli informacje zawarte w materiałach prasowych wykazanych jako źródło opisu sprawy ks. Jarosława P. Otóż „Gazeta Wyborcza” w artykule M. Wilgockiego „Ksiądz molestował ministranta przez 9 lat. Sąd biskupi go uniewinnił. A powszechne skazały na więzienie”[21] z 4 lutego 2019 r. podała – cytując stanowisko kurii toruńskiej, iż „Sąd Rejonowy i Okręgowy dysponowały znacznie szerszym materiałem dowodowym. Wynika to z tego, że świeckie organy śledcze mają znacznie szersze możliwości, np. mogą dokonywać przeszukań, sprawdzać billingi rozmów telefonicznych i pocztę elektroniczną itp. Sąd biskupi bazuje tylko na przesłuchaniach świadków, którzy zgodzą się złożyć takie zeznania. Natomiast sąd świecki ma możliwości wyegzekwowania zeznań. Zatem różnica w decyzji sądów może być efektem wielu czynników. Sądy bazowały na własnym materiale dowodowym, własnych przesłuchaniach świadków, które mogły się różnić”. W tym kontekście warto wskazać, iż ostatni akapit poświęcony na s. 22 omawianego Raportu sprawie ks. P. stanowi prawie w całości kopię z cytowanego tutaj artykułu M. Wilgockiego. Jednocześnie autorzy Raportu nie wykazali, iż jest on cytatem. W każdym razie tym bardziej zastanawiającym jest dokonanie przez autorów Raportu tak istotnego przemilczenia.

Poza tym w materiale prasowym „Gazety Wyborczej” znajdują się odpowiedzi toruńskiej kurii na zarzuty co do publicznego sprawowania przez ks. P. mszy św. w Gdańsku, w koncelebrze z abp. Głodziem. W cytowanym przez autora oświadczeniu przedstawiciele diecezji wyjaśniali, iż „uroczystości poza diecezją toruńską miały miejsce przed wydaniem całkowitego zakazu wykonywania święceń oraz noszenia stroju duchownego. Biorąc w nich udział, ks. P. złamał otrzymany zakaz publicznego wykonywania funkcji kapłańskich, które mógł sprawować w tamtym czasie tylko i wyłącznie prywatnie, bez udziału wiernych”. Warto nadmienić, iż po publikacji Raportu toruńska kuria wydała komunikat, w którym prostuje informacje zamieszczone w Raporcie[22]. Trzeba podkreślić, iż właściwie nie znajdują się w nim nowe informacje, w porównaniu z tymi, którymi autorzy Raportu dysponowali wcześniej i z których – co wynika z ich deklaracji – korzystali przy opracowywaniu omawianej publikacji. To z kolei uzasadnia podejrzenie dobierania danych pod z góry ustaloną tezę. Właściwie jedyną nowość stanowi informacja, iż do Pucka – a więc na teren należący do archidiecezji gdańskiej, a nie diecezji toruńskiej – ks. P. udał się z własnej woli, a nie z polecenia swoich przełożonych.

  1. Opis sprawy ks. Mariusza K.

Opis tej sprawy został sporządzony jedynie na podstawie publikacji zamieszczonej w „Dużym Formacie” 11 lutego 2019 r. Na tej podstawie autorzy Raportu oskarżyli biskupa opolskiego Andrzeja Czaję o próbę ochrony sprawcy czynu pedofilskiego poprzez przeniesienie go do innej parafii, przekonywanie matki ofiary do niezgłaszania sprawy do prokuratury oraz zwlekanie przez pięć lat z powiadomieniem Kongregacji Nauki Wiary. Jedynym dowodem tych tez ma być potwierdzenie przebiegu rzekomej rozmowy pomiędzy matką ofiary a biskupem Czają przez jej przyjaciółkę. Z tego fragmentu wynika, iż „winą” instytucji kościelnych miało być systematyczne celebrowanie – także w obecności ofiary i jego matki – nabożeństw w intencji powrotu do zdrowia ks. Mariusza K., co miało doprowadzić do „ostracyzmu” chłopca w lokalnej społeczności.

Po publikacji przedmiotowego Raportu do sprawy oficjalnie odniosła się Kuria Diecezji Opolskiej, która w swoim oświadczeniu[23] podkreśliła, iż „od momentu zgłoszenia sprawy w kurii diecezjalnej Biskup Opolski informował rodzinę pokrzywdzonego o możliwości zgłoszenia przestępstwa do prokuratury, jednakże wyraźną wolą najbliższych było zachowanie daleko idącej dyskrecji w tej sprawie ze względu na dobro pokrzywdzonego. Z tego powodu o całej sprawie nie został poinformowany proboszcz parafii, który uznał, że przyczyną nagłego odwołania wikarego z parafii były jego rzeczywiste problemy zdrowotne. Kiedy 13 lipca 2017 r. wprowadzony został prawny obowiązek zgłaszania do organów ścigania przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich, na początku sierpnia 2017 r. przedstawiciele biskupa zgłosili sprawę do prokuratury.Wobec sprawcy przestępstwa zostały natychmiast wyciągnięte konsekwencje kanoniczne: został odsunięty od posługi duszpasterskiej w parafii, zaś na polecenie Kongregacji Nauki Wiary zostało przeprowadzone postępowanie kanoniczne, w wyniku którego w 2015 r. został on wykluczony ze stanu kapłańskiego. Nieprawdą jest również, że biskup ukrywał sprawcę przenosząc go do innej parafii i starał się go w jakikolwiek sposób chronić.

 

 

Podsumowanie

  1. W przypadku opisu spraw ks. Bużana, ks. Kani, ks. Marka K., „trzech księży diecezji płockiej”, czy ks. Jarosława P.autorzy nie odnieśli się do łatwo dostępnych w internecie materiałów prasowych dotyczących przedmiotowych spraw, a naświetlających okoliczności świadczące na korzyść duchownych
  2. W przypadku sprawy ks. Henryka Jankowskiego, ks. Pawła Kani czy ks. Romana J. zautorzy przywołali fragmenty rzekomych listów biskupów czy dekretów przez nich wydanych, jednak nie podali ani źródła tych informacji, ani danych pozwalających na krytyczną ocenę przedmiotowych materiałów.
  3. W przypadku sprawy ks. Romana Kramka autorzy Raportu – wbrew przepisom Kodeku karnego – określili go pedofilem, chociaż czyn będący przedmiotem ugody zawartej przed sądem w Stanach Zjednoczonych nie dotyczył przestępstwa o charakterze pedofilskim.
  4. Autorzy Raportu zdają się zupełnie nie zauważać różnicy pomiędzy państwowym wymiarem sprawiedliwości a sądownictwem kościelnym, zwłaszcza w perspektywie możliwości prowadzenia postępowania dowodowego czy przymusowego egzekwowania zapadłych orzeczeń.
  5. Autorzy Raportu nie wykazali, czy zmiany placówek duszpasterskich duchownych oskarżonych o czyny pedofilskie były związane właśnie z tymi oskarżeniami czy też stanowiły przejaw zwyczajowej praktyki Kościoła,
  6. W jednym przypadków autorzy odstąpili od swojego założenia opisywania tylko spraw, które stały się przedmiotem zainteresowania mediów i powołali się jedynie na dokumenty posiadane przez siebie. To z kolei każe postawić pytanie, dlaczego tylko w tym jednym przypadku autorzy dokonali tego wyjątku.
  7. W Raporcie pojawiają się także błędy merytoryczne: abp Juliusz Peatz został zapisany w tabeli hierarchów, którzy „ukrywali bądź przenosili” księży sprawców, jako abp Józef Peatz,  autorzy podają informacje o nowelizacji Kodeks postępowania karnego z 2017 r., pomimo tego, iż przedmiotowa nowela dotyczyła Kodeksu Karnego. Ponadto w Raporcie podano, iż abp Zygmunt Kamiński jest obecnym biskupem szczecińsko-kamieńskim
  8. Poważnym mankamentem jest brak jakiegokolwiek odniesienia się do powszechnie dostępnej literatury przedmiotu dotyczącej opisywanych w Raporcie zjawisk takich, jak: molestowanie seksualne, prawa dziecka, wtórna wiktymizacja, zaburzenie preferencji seksualnych. Bez trudu autorzy – czego nie uczynili – mogli odnieść się do naukowych opracowań dotyczących działań podjętych przez Kościół Katolicki na świecie w zakresie walki z pedofilią. Ograniczono się ponadto do zaledwie jednego sondażu dotyczącego stosunku Polaków do Kościoła, pomijając badania OBOP i CBOS. W żadnym miejscu nie odniesiono się również do działań Centrum Ochrony Dziecka, które podejmuje działania terapeutyczne, wsparte aktywnością analityczną w zakresie pomocy ofiarom przestępstw seksualnych dokonanych przez przedstawicieli Kościoła.[24]   
  9. Autorzy Raportu nie wyjaśniają, z jakiej zamierzali korzystać metodologii. Dokument przedstawiony został jako przygotowany materiał analityczny. Zapoznając się z nim, należy dojść do wniosku, iż nie spełnia on żadnych kryteriów opracowania naukowego: brak jest analizy danych, brak pogłębionej analizy treści zawartych w dokumentach formalnych, brak wtórnego, dogłębnego opracowania informacji zawartych w cytowanych wypowiedziach medialnych.  W Raporcie posłużono się w znacznej większości materiałami zaczerpniętymi z mediów w sposób zaangażowany krytykujących działania Kościoła Katolickiego: 9 razy posłużono się materiałami zamieszczonymi w portalu OKO.press, 25 razy wymieniany jest portal „Gazety Wyborczej” (w tym „Dużego formatu” oraz lokalnych edycji gazety), 3 razy powołują się autorzy na materiały z portalu Newsweek.pl.  Jako katolickie medium raz przywoływany jest „Tygodnik Powszechny”. Ani razu nie wskazano na znane w Polsce tygodniki opinii związane z Kościołem Katolickim („Gość Niedzielny”, „Niedziela”, „Przewodnik Katolicki”), które obszernie informowały opinię publiczną o działaniach Kościoła związanych z walką z pedofilią. Nie pojawiają się również ani razu depesze Katolickiej Agencji Informacyjnej na bieżąco informującej opinię publiczną w tym zakresie. W analizowanym materiale autorzy posługują się zwrotami oraz szerszymi sformułowaniami mającymi charakter kategoryzujący oraz ocenny, nacechowany w sposób istotnie emocjami. Oto przykłady- „Nie zdarzyło się, żeby któryś z biskupów przyjechał do wspólnoty, w której doszło do nadużycia i udzielił wsparcia ofierze. Wręcz przeciwnie.” (generalizacja, brak dowodów w tym zakresie);- „w polskich środkach masowego przekazu prawie codziennie mówi się o nadużyciach duchownych wobec dzieci, biskupi wciąż nie robią w tej sprawie nic” (generalizacja, brak źródeł);

- „Wielu duchownych, będących poza hierarchią uważa, że polski episkopat powtarza wszystkie błędy kościołów lokalnych, w których doszło do masowych apostazji i odejścia od kościoła” (brak źródeł podobnych danych, generalizacja).

- „Obecnie prawdopodobnie jest w Domu Emerytów w Kołobrzegu.” (brak weryfikacji źródła),- „Ksiądz Paweł Kania ma na sumieniu wiele ofiar.” (stwierdzenie ocenne , wyrokujące, niepoparte żadnymi wiarygodnymi danymi);

- „Arcybiskup Jędraszewski znany jest też ze stosowania w wypowiedziach publicznych języka nienawiści” (ocenne, kategoryzujące stwierdzenie umniejszające autorytet)

Powyższe okoliczności umożliwiają konkluzję, iż przedmiotowy Raport ma nikła wartość merytoryczną, stanowi właściwie zbiór nieopracowanych i niepoddanych krytycznej analizie wycinków prasowych. Zaś podstawowym błędem metodologicznym autorów jest nieodwołanie się w żadnym z opisywanych przypadków do treści prawomocnych wyroków sądów karnych.

 
 
Autor: Konrad Dyda

[1] [Zapowiedź publikacji raportu], http://nielekajciesie.org.pl/2019/02/21/publikujemy-raport/, (dostęp 22.02.2019 r.).

[2] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 1987).

[3] W kontekście opisu metod badawczych: E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, s. 342. W odniesieniu do wtórnej analizy danych: Ch. F.  Nachmias, D. Nachmias: Metody badawcze w naukach społecznych. Zysk i S-ka, Poznań 2001, s. 338-340,  W kontekście analizy przekazów medialnych: M. Lisowska-Magdziarz, Dyskurs – semiotyka – wspólnota interpretacyjna. W stronę modelu zintegrowanego instrumentarium badan nad zawartością mediów. „Global Media Journal-Polish Edition”, 2006, No. 1, s. 3.

[4]http://www.diecezjakoszalin.pl/kaplan/zmarly-szczegoly/1190/ks-jerzy-uberman (dostęp 22.02.2019 r.).

[5] Stanowisko archidiecezji warszawskiej w sprawie „Raportu” fundacji „Nie lękajcie się”, http://archwwa.pl/aktualnosci/stanowisko-archidiecezji-warszawskiej-w-sprawie-raportu-fundacji-nie-lekajcie-sie-2/, (dostęp 26.02.2019 r.).

[6] Tamże.

[7] M. Nykiek, Porażająca historia księdza niszczonego przez pomorską prokuraturę. Dowody niewinności „zagubiono”. Prokurator awansowała, https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/313204-tylko-u-nas-porazajaca-historia-ksiedza-zniszczonego-przez-pomorska-prokurature-dowody-niewinnosci-zagubiono-prokurator-awansowala?strona=2 (dostęp 22.02.2019 r.); M. Nykiel, Pilotażowy przypadek lewicowej propagandy o „pedofilii w Kościele” zdemaskowany. Czy sędziów będzie stać na decyzję o ponownym przyjrzeniu się faktom?, https://wpolityce.pl/polityka/184034-pilotazowy-przypadek-lewicowej-propagandy-o-pedofilii-w-kosciele-zdemaskowany-czy-sedziow-bedzie-stac-na-decyzje-o-ponownym-przyjrzeniu-sie-faktom (dostęp 22.02.2019 r.); M. Nykiel, Ujawniamy „taśmy niewinności” księdza skazanego za pedofilię. Dlaczego prokuratura powierzyła sprawę byłemu esbekowi? Kto zgubił dowody i dlaczego umorzono śledztwo?  https://wpolityce.pl/polityka/182966-ujawniamy-tasmy-niewinnosci-ksiedza-skazanego-za-pedofilie-dlaczego-prokuratura-powierzyla-sprawe-bylemu-esbekowi-kto-zgubil-dowody-i-dlaczego-umorzono-sledztwo, (dostęp 22.02.2019 r.);  Klasyka III RP: Dałem milion, żeby załatwić proboszcza!, https://www.salon24.pl/u/beem-deep/563702,klasyka-iii-rp-dalem-milion-zeby-zalatwic-proboszcza, (dostęp 22.02.2019 r.); I. Galińska, Nadzwyczajna kasta, https://prawy.pl/67980-nadzwyczajna-kasta/, (dostęp 22.02.2019 r,).

[8]Superwizjer – Ksiądz skazany za molestowanie: czy padł ofiarą spisku?  https://player.pl/programy-online/superwizjer-odcinki,337/odcinek-972,S02E972,15984, (dostęp 22.02.2019 r.).

[9]„Stop manipulacji” potwierdza ustalenia „wSieci”. Wyrok na ks. Bużana pod z góry założoną tezę. We wtorek rozprawa w Gdańsku. Procesu pilnuje „obywatelska grupa wsparcia”, https://wpolityce.pl/polityka/184028-stop-manipulacji-potwierdza-ustalenia-wsieci-wyrok-na-ks-buzana-pod-z-gory-zalozona-teze-we-wtorek-rozprawa-w-gdansku-procesu-pilnuje-obywatelska-grupa-wsparcia, (dostęp 22.02.2019 r.).

[10]Oświadczenie Rzecznika Archidiecezji Wrocławskiej, http://www.archidiecezja.wroc.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1878:owiadczenie&catid=62:aktualnoci&Itemid=205, (dostęp 23.02.2019 r.).

[11] Ksiądz skazany w USA zgwałcił 17-latkę "w ramach terapii". Jest proboszczem na Warmii, http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24059601,ksiadz-skazany-w-usa-zgwalcil-17-latke-w-ramach-terapii-jest.html, (dostęp 23.02.2019 r.).

[12] Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej z dnia 22 lutego 2019 r., http://archwarmia.pl/aktualnosci/oswiadczenie-kurii-archidiecezji-warminskiej-2/, (dostęp 23.02.2019 r.)

[13] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny ( Dz.U. z 2018 r. poz. 1600).

[14] Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej….  

[15] D. Flis, Kuria odpowiedziała. Ale zataiła, że ksiądz K. został skazany za molestowanie kolejnego ministranta, https://oko.press/kuria-odpowiedziala-ale-zataila-ze-ks-k-zostal-skazany-za-molestowanie-kolejnego-ministranta/#, (dostęp 23.02.2019 r.).

[16] Zob. np. Abp Michalik przeprasza za wypowiedź ws. pedofilii. Ks. Kloch: To był lapsus językowy

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14744457,Abp_Michalik_przeprasza_za_wypowiedz_ws__pedofilii_.html, (dostęp 23.02.2019 r.).

[17] T. Krzyżak, Nie manipulować ws. Tylawy i abp. Michalika, https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,3394,nie-manipulowac-ws-tylawy-i-arcybiskupa-michalika.html (dostęp 23.02.2019 r.); Proboszcz ponownie oskarżany o molestowanie, https://ekai.pl/proboszcz-ponownie-oskarzany-o-molestowanie/, (dostęp 23.02.2019 r.).

[18] Biskup Rzeszowski zwiesił ks. Romana J., http://www.resinet.pl/aktualnosci/rzeszow/biskup-rzeszowski-zawiesil-ks-romana-j.html (dostęp 23.02.2019 r.).

[19] Komunikat Kurii ws. raportu fundacji „Nie lękajcie się”, http://www.diecezja.rzeszow.pl/2019/02/komunikat-kurii-ws-raportu-fundacji-nie-lekajcie-sie/ (dostęp 25.02.2019 r.).

[20] T. Krzyżak, Ksiądz pedofil złamał zakaz, https://www.rp.pl/artykul/1147840-Ksiadz-pedofil-zlamal-zakaz.html (dostęp 23.02.2019 r.).

[21]http://wyborcza.pl/7,75398,24429703,ksiadz-molestowal-ministranta-przez-9-lat-sad-biskupi-go-uniewinnil.html (dostęp 23.02.2019 r.).

[22] Oświadczenie toruńskiej Kurii ws. raportu o przemocy seksualnej księży, https://ekai.pl/oswiadczenie-torunskiej-kurii-ws-raportu-o-przemocy-seksualnej-ksiezy/, (dostęp 22.02.2019 r.).

[23] Oświadczenie Biura Prasowego Diecezji Opolskiej, http://www.diecezja.opole.pl/index.php/wiadomosci/aktualnosci/ogolne/4650-oswiadczenie-b-p-2019, (dostęp 23.02.2019 r.).

[24] Przykłady publikacji w ww. zakresie. A. Zak, E. Kusz, Seksualne wykorzystywanie małoletnich w Kościele.Problem – odpowiedź Kościoła – doświadczenie polskie, Wydawnictwo WAM, Kraków 2018, B. Gula, L. Cierpiałkowska (red.), Dziecko jako ofiara przemocy, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego, Kraków 2009r, S. Cosimo, Pedofilia, psychoanaliza i świat pedofila, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Profesjonalne, Gdańsk, 2016r.

Wolność Sumienia

Analiza dotycząca naruszeń prawa, które miały miejsce podczas V Trójmiejskiego Marszu Równości w Gdańsku w dniu 25 maja 2019

W okresie ciszy wyborczej przed ostatnimi wyborami do Parlamentu Europejskiego Stowarzyszenie Tolerado zorganizowało w Gdańsku V Trójmiejski Marsz Równości. Podczas Marszu, który odbył się 25 maja br.

Czytaj Więcej

Rodzina i Małżeństwo

Komentarz do rządowego projektu nowelizacji Kodeksu karnego (druk sejmowy nr 3451) w kontekście konieczności walki z przestępstwami o charakterze pedofilskim

16 maja Sejm uchwalił rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy 3451). Zgodnie z uzasadnieniem do tego projektu jego głównym celem jest zwiększenie „ochrony prawnokarnej w zakresie czynów godzących w tak fundamentalne dobra prawne jak życie i zdrowie człowieka, wolność seksualna czy własność”. Cel ten ustawodawca postanowił osiągnąć przede wszystkim poprzez zwiększenie sankcji karnej za przestępstwa godzące w wymienione dobra prawne.

Czytaj Więcej